Noc balujaca.
Byłam w ramionach Umiłowanego mojego. Siedzieliśmy na trawie przed altanką. Ukochany nakarmil mnie Swoim Ciałem i tulił do SERCA Swego. Wtulilam się w Ukochanego całą sobą. Sercem, duszą i ciałem. Przylgnęłam do SERCA. Umiłowany patrzył we mnie Swym dziwnym, przedziwnym Spojrzeniem. W Jego oczach widzialam błyskawice gromy. A jednocześnie czułość i delikatność wielką. Dotykal mnie tym Spojrzeniem… A we mnie pragnienie rosło i rosło… Nagle usłyszałam głos Ukochanego:
„Pragnę…”
„Pragnę…- wyszeptałam w odpowiedzi – mogłoby to wszystko zniknąć! I altanka i trawnik i Wodospad Miłości. I Ogród! Bylebyś tylko Ty…”
„Gardzisz Moim Darami, Perełko?!”-zapytal patrząc we mnie badawczo.
W pierwszej chwili chciałam zaprzeczyć i Umiłowanego przepraszać. Ale… patrzyłam Mu prosto w oczy, milcząca. Po chwili wyszeptałam:
„Czym by były Twoje Dary bez Ciebie…? Czym by były bez Ciebie? Niczym! A ja tylko Ciebie pragnę. Więc gdy pytasz czy gardze Twoimi Darami – tak, gardzę. Gardzę. Tylko Ciebie pragnę. Tylko Ciebie, Umiłowany…”
Patrzył we mnie…. Oczy Mu lsniły, błyskały czułością.
„Perło!”
Patrzyłam… usmiechałam się do Niego. A serce mi biło pragnieniem.
„Niedawno powiedziałam jednemu z moich Dzieci, że bardzo się cieszę, że żyje. A kiedy umrę to będę cieszyć się jeszcze bardziej!”
„’Dlaczego?”- spytal jakby nie wiedział.
„Bo ufam, że wtedy w końcu Ciebie zobaczę. W pelni, takim jakim jesteś. Ze mi pozwolisz… Mimo moich grzechów i słabości… Miłosierdziu Twemu ufam! Że nie pozwolisz zginąć Swojej małej Perełce… Że pozwolisz mi cieszyć się Tobą, Umiłowany. Pozwolisz…?”
Patrzył… Miłość i czułośc sama… Nagle zaczął… zaczął szeptać mi do głębi serca:
„Czy pozwolę…??? Najmilsza Moja! Ja przyjme Ciebie z otwartymi ramionami! Ja czekam na Ciebie! Pragnę Ciebie! Ja… Ja…”
Zaczął obsypywać mnie deszczem pocałunków… W oczach błyskawice. A na/we mnie deszcz, rzęsisty deszcz… Zamykał mnie w Sobie. Bardziej i bardziej… Az zamknął całkowicie. I zobaczyłam jedno wielkie ogniste tanczące Serce. Wirowało, iskrzyło. Zaczęło mnie otaczać, okrążać… ogarniać, wypełniać.
Byłam w Nim. A Ono we mnie… tańczyło.
GARDZĘ
Category: (NIE) MOJE MYŚLI