Byłam w Ogrodzie Sercowym. Z Umiłowanym moim byłam. W naszej altance. Leżałam na kwiatowej kanapie tańcząca bardzo intensywnie. Umiłowany pochylal się nade mną z tkliwoscia bezdenna.
„Ukochany zatańczymy? – spytałam uśmiechając się do Niego – tylko wiesz gdzie bym chciała.”
„Ciągle tańczymy, Perełko Moja. Ale jeśli chcesz, możemy zatańczyć i tam.”
„Dziękuję Ukochany. Uwielbiam tam tańczyc!”
„Ja też, Perełko!” – uśmiechnął się do mnie Umiłowany.
Wziął mnie na ręce, przytulił do SERCA i wyszedł z altanki. Zaniosl mnie przed Wodospad. Wszedł do Niego, trzymając mnie na rękach. Od razu zalala nas woda. Ukochany ostrożnie postawił mnie na kamieniach. Woda spływala po Umiłowanym i po mnie. Ukochany objął mnie. Przylgnelam do Niego całą sobą. Sercem, duszą i ciałem. A ON położył głowę na moim ramieniu. Tańczyliśmy.
„Kocham Cię Jezu!”
Ukleklam przed Nim i zaczęłam całować Jego stopy. Całowalam i całowalam… Z czułością i czcią. Całowałam. Ukochany pochylil i podniósł mnie. Ujął w Swe dłonie moją twarz i patrzył mi w oczy głęboko cudnym spojrzeniem. Potem pocałowal mnie jak Oblubieniec całuje oblubienice. Pięknie, czysto i słodko. Tańczylismy złączeni pocałunkiem a SERCE Jego i moje serce biły w jednym rytmie. Tańczylismy… Długo. Zrobilo mi się zimno. Zaczęłam się trząść.
Umiłowany wziął mnie na ręce i wyniósł z Wodospadu.
„Dziękuję Ukochany… Cudnie było!”
„Zmarzlas Perełko!”
„To nic, Umiłowany. Zaraz mi przejdzie. Cudnie było!”
Umiłowany Zaniosl mnie do altanki, położył mnie na kwiatowej kanapie. A Sam położył głowę na moim sercu.
„Cudnie było. I jest cudnie, Najmilsza Moja!”
„Tak, Umiłowany!!!”
Ukochany leżał na moim sercu… Znalazłam się znów na Łące. Wielkiej, rozległej bardzo. Rozświetlonej niezwyklym światłem. Cała była w świetle. Ukochany był przy mnie. Dziwnie Przezroczysty i piękny bardzo!!! Brodzilismy w kwiatach. Ukochany mój, łąka i ja. Wydawało mi się, to jest wszystko czego pragnęlam. Że niczego więcej nie potrzeba mi do szczęścia.
Moze to Niebo? Nie wiem…. Żyję jeszcze. A może… Może to być przedsionek Nieba. Może. Tak sobie myślę że Niebo ma wiele przedsionkow. I jeśli już przedsionek wydaje mi się wszystkim czego pragnę, to co dopiero będzie jak będę w Niebie samym!!! Niesamowite!!!!!
PRZEDSIONEK NIEBA
Category: (NIE) MOJE MYŚLI