Pochylal się nade mną z tkliwoscia wielką. Ukochany siedział na kwiatowej kanapie w naszej altance i tulil mnie do SERCA Swego. Uśmiechałam się do Niego radośnie. Tańcząca. W pewnej chwili pobłogosławił mnie i ucalowal.
„MAMA prosiła Mnie, żebym Cię pobłogosławił i ucalowal od NIEJ, Perełko Moja!”
Uśmiechnęłam się szczęśliwa bardzo.
„Dziękuję Ukochany! Proszę, pozdrów JĄ ode mnie!”
Umiłowany skinął głową z uśmiechem.
„A jaka Ona jest?” – spytałam uśmiechając się do Niego.
„To Najlepsza i najukochansza MAMA i najpiękniejsza Kobieta!”
„Jesteś do NIEJ podobny? Pewnie masz JEJ cudne oczy i przepiękny uśmiech!”
„Pewnie mam!” – Ukochany zaśmiał się perliscie.
Pochylil się do mnie i szepnął mi do ucha:
„Jesteś do Niej podobna, Perełko!’
” Ja??! ”
” Córka jest podobna do swej MATKI!”
Uśmiechnęłam się do Umiłowanego uszczęśliwiona.
” Dasz JEJ coś ode mnie, dobrze? Chodźmy do Ogrodu!”
Ukochany rozpromienil się niezmiernie. Wstał i trzymając mnie na rękach wyszedł z altanki. Wzniósł się do góry. Lecielismy nad Ogrodem, ale nisko. Zrywalam kwiaty, najpiękniejsze i najbardziej kolorowe. Zrywalam aż powstał wielki, piękny bukiet. Podałam go Ukochanemu.
„Dla MAMY.”
„Dziękuję, Maleńka Moja!”
Potem siedzieliśmy na trawie przed altanka. Umiłowany mój tulil mnie do SERCA Swego.
„Córka jest podobna do swej MAMY!” – szepnal patrząc we mnie z zachwytem. Uśmiechałam się do Niego radośnie, szczęśliwa…
DO MAMY
Category: (NIE) MOJE MYŚLI