Nakarmil mnie Swoim Ciałem
Moje serce uklęklo przed NIM w uwielbieniu. Podniósł je natychmiast i przytulił do Swego SERCA. Pochylal się nade mną z tkliwoscia niesamowitą. I patrzył we mnie Spojrzeniem z Krzyża. Ja uśmiechałam się do Niego tańcząca.
„Idziemy, Perełko?” – spytal uśmiechając się promiennie.
„Tak!!!” – szepnęłam radosna.
Umiłowany trzymając mnie na rękach wyszedł z altanki. Wniósł mnie do wodospadu Miłości i delikatnie postawił. Woda spływala z góry z pluskiem na nas. Umiłowany objął mnie i mocno przytulił do Siebie. Patrzył we mnie z TAK wielką czułością, że nie potrafię opisać…
„Tak mi dobrze z Tobą, Umiłowany!!! Tak dobrze!!! I wiem że zawsze jesteś ze mną. Z Tobą mogę góry przenosić!” – szepnęłam wpatrzona w Najdroższego mojego.
Ujął w obie dłonie moją twarz. Uśmiechałam się do Niego.
„Piękności Moja Umiłowana! Maleńka Moja! Najmilsza Moja! Moja Piękności… Moja Maleńka!” – gładził moją twarz i patrzył jasny i świetlisty we mnie.
„Nikt tak we mnie nie patrzy jak Ty! Nikt tak do mnie nie mówi jak Ty! Nikt tak mnie nie kocha jak Ty!” – szepneło moje serce. Umiłowany mój wciąż szeptal:
„Maleńka Moja… Piękności Moja!”
Uklęknął przede mną i ja ukleklam przed Nim. Ujęłam twarz Umiłowanego w swoje ręce. Głaskalam…
„Powiedziałeś że się będę Tobą cieszyć. Bardzo się Tobą cieszę!!! Bardzo!!!”
Umiłowany patrzył mi w oczy głęboko i promiennie bardzo… I pocałował mnie… Pięknie, czysto i słodko. Trwalismy w tym pocałunku. I tańczyliśmy. Długo.
Potem zaniósł mnie do altanki i położył na kwiatowej kanapie. Nagle zrobilo mi się zimno.
Umiłowany pochylal się nade mną…
„Chodz do Mnie, Maleńka. Ogrzeje Cię!”
Przylgnelam do Niego całą sobą. Sercem, duszą i ciałem. Otulal mnie Sobą i zamykał w Sobie…
„Cieszę się Tobą, Perełko Moja! Bardzo się cieszę Tobą!”
Patrzył we mnie promienny. Byłam w JEGO świetle.
CIESZĘ SIĘ, BARDZO!!!
Category: (NIE) MOJE MYŚLI