Leżałam na kwiatowej kanapie. Umiłowany mój nakarmil mnie Swoim Ciałem i pochylal się nade mną z tkliwoscia i Miłością nie do opisania słowami… Promienial cały uśmiechem. I ja promienialam. Uśmiechem i radością.
„Ale mi sprawiłes niespodziankę! Dziękuję Ci bardzo Umiłowany! Ogromną niespodzianke!”
„Dla Ciebie wszystko, Perełko Moja!” – uśmiechnął się do mnie cudnie.
„Właśnie widzę że wszystko… Dziękuję!”
Ukochany pochylil się i mnie pocałowal słodko. Uśmiechałam się do Niego bardzo.
Wczoraj zjedliśmy obiad, z rodzicami. Siedzieliśmy w kuchni i rozmawialismy. Nagle usłyszałam szczekanie Figi. Po chwili do domu weszła drobna kobieta. Kiedy tylko na nią spojrzalam, serce zaczęło mi mocniej bić, od razu wiedzialam że przyszła do mnie i że ja gdzieś kiedyś widziałam. Patrzyłam na nią, a ona na mnie. Widziałam radość w jej oczach. Przedstawiła się. Od razu wszystko stało się jasne. Zalała mnie wielka radość. W sercu zrobiło mi się… miękko. Patrzyłam na nią uśmiechnieta od ucha do ucha. Szczerze mówiąc nie bardzo wiem co mówila. Cieszyłam się bardzo że mnie odwiedzila. Widziałam że ona też się bardzo cieszy że mnie widzi. Spytała czy może przyprowadzic swoje dzieci, żeby zobaczyly moje obrazy. Powiedziałam że oczywiście. Przyprowadzila czwórkę maluchów, przyszedł i mąż. Oglądali moje obrazy. Ja ciągle nie mogłam się nacieszyć, że ja widzę. Wzruszona byłam… Ona też. Spytała czy może mnie przytulić. Chciałam bardzo…. Przytuliłysmy się do siebie wzruszone … Wspominalyśmy…
„Co za spotkanie!!! – szepnęłam wpatrzona w Umiłowanego – lubisz sprawiać niespodzianki, prawda?!”
„Uwielbiam, Perełko Moja! I uwielbiam Twój uśmiech!”
Uśmiechnęłam się do Umiłowanego.
„Uwielbiam CIEBIE, Sprawiaczu niespodzianek!”
Umiłowany roześmiał się perliscie. Patrzył we mnie promienie bardzo!
NIESPODZIANKA
Category: (NIE) MOJE MYŚLI