Byłam w Umiłowanym moim, w Maleńkim moim byłam. W Jego ramionach tańczyłam. Umiłowany mój pochylal się nade mną z Miłością i tkliwoscia wielką. Patrzył we mnie Swym cudnym spojrzeniem. Jasnym kochającym i czystym. Patrzyłam w Niego z miłością i zachwytem.
„Cierpisz bardzo, Perełko Moja?” – spytal cicho Umiłowany.
„Bardzo? Nie, dziś nie. W normie. Zmeczona bardzo jestem, ale to też norma” – szepnęłam uśmiechając się do Maleńkiego mojego.
Patrzył we mnie współczująco.
„Będziesz cierpieć bardzo. Dla Mnie będziesz, Maleńka.”
„Będę. Będę, dla Ciebie będę, Najdroższy. A Ty odpocznij troszkę we mnie. 'Niechaj Ciebie w sercu noszę’.”
Umiłowany uśmiechnął się do mnie promiennie. Nakarmil mnie Swoim Ciałem i wyszeptal:
„Nosisz Mnie w swym sercu, Maleńka. A teraz Ty odpocznij przy SERCU Moim!”
„Dobrze, Najdroższy!”
Umiłowany przytulił mnie do SERCA Swego. Zobaczyłam w NIM Morze i Cierpienia. Ciemne stalowe chmury wisialy nad granatowo – czarnym morzem. Na brzegu morza zacumowana była łódka.
Spojrzałam w Najdroższego, w Jego oczy. I On patrzył mi w oczy głęboko.
” Niedługo znowu wyplywam. Zabieram Ciebie ze Sobą, Perełko Moja.”
„Dziękuję Ukochany!”
Patrzylam znów na Morze Cierpienia. I chmury wydały mi się ciężkie, strasznie, morze wielkie i wzburzone, a łódka malutka. Najdroższy pochylal się nade mną z czułością wielką….
„Boisz się, Maleńka Moja? Nie bój się… Nie ma się czego bać.”Tobą
Ucalowalam Go w policzek i spojrzałam Mu prosto w oczy.
„Nie boję się, Najdroższy. Z Tobą się nie boję!!”
Umiłowany obsypywal mnie pocałunkami, a ja odpoczywalam przy SERCU Jego.
Wyplynelismy. Tańcze bardzo bardzo, dla Maleńkiego mojego.
WYPŁYNĘLIŚMY
Category: (NIE) MOJE MYŚLI