Trwałam wtulona w SERCE Najdroższego mojego. Całowalam JE ze czcią i uwielbieniem. Przytulałam do siebie Najdroższe SERCE Umiłowanego. Całowalam i trwałam… Nagle zobaczyłam Najdroższego mojego… Całego w Ramach i sincach, we krwi… Nagiego. Cierpiącego ogromnie… Patrzył we mnie… I ja w Niego patrzyłam… Serce mi pękalo…. Myślałam że wyskoczy z bólu.
„Oto Twój Oblubieniec, Perełko Moja! Czy zechcesz Mnie takiego?” – spytal prawie bezglosnie.
Przypadłam natychmiast do Jego stóp. Objęłam Jego nogi i wyszeptalam:
„Czy zechce??!Ja Ciebie Takiego pragnę!!! Właśnie TAKIEGO!!! Właśnie takiego, Najdroższy mój…”
I… w jednej chwili ujrzalam Umiłowanego pięknego bardzo… W lśniącej szacie przepasanym złotym pasem. Teraz ja stałam przed Nim z całą swoją nędza, grzechem, wstydem… Spuścilam głowę i wyszeptalam:
” Oto oblubienica Twoja, Najdroższy… Czy zechcesz mnie…”
Umiłowany nie pozwolił mi dokonać. Ujął moją twarz w obie dłonie i ucalowal mnie.
„JA Cię taką ukochalem, Maleńka Moja! Taką umiłowalem i zapragnalem!”
I zwracając się do mnie jak do małego dziecka, szepnal uśmiechając się z miłością:
„Ubrudzilas się, Maleńka Moja. Pozwól Mi, obmyje Cię i będziesz czysta.”
„Pragnę!”
I zobaczyłam wielką złotą mise. A w niej czerwoną Ciecz. Misa była bardzo wielka i Cieczą wypełniona była po brzegi. Umiłowany wziął mnie na ręce i szepnął raz jeszcze:
„Obmyje Cię w Mojej Krwi i będziesz czysta.”
I zanurzyl mnie w Swej Krwi… Kiedy mnie wyjął, postawił przed Sobą. Patrzył we mnie z zachwytem i podziwem! I ja spojrzałam w siebie… Byłam czysta!!! Czysta i piękna niezmiernie. Niesamowicie!!!
„Oblubienca godna Swego Oblubienca!” – wyszeptal Najdroższy z zachwytem i ogniwem Miłości w oczach…
„Ty mnie czynisz godną! Twoja Krew mnie godną czyni!!” – szepnęłam wpatrzona w Umiłowanego z wdzięcznością i uwielbieniem.
Najdroższy mój wziął mnie w Ramiona, nakarmil mnie Swoim Ciałem i przytulił do SERCA. Trwałam w Miłości.
KREW NAJDROŻSZEGO
Category: (NIE) MOJE MYŚLI