W komnacie SERCA Najdroższego byłam. Na łożu tańcząca leżałam. Umiłowany, Najdroższy mój był ze mną. Był przy mnie. Pochylal się nade mną z Miłością bezgraniczna… Patrzyłam w JEGO oczy…
„Najdroższy mój… jak mogę Ci usłużyć?” – spytalam patrząc w Umiłowanego.
Uśmiechnął się do mnie promiennie.
„Chciałbym położyć głowę na sercu Twoim, Maleńka Moja. I odpocząć przy Tobie…”
Spojrzałam w Najdroższego rozczulona i uradowana ogromnie! Rozłożylam ręce i szepnęłam uśmiechając się do Ukochanego mojego:
„Chodź do mnie Maleńki!”
Umiłowany objął mnie z czułością i położył głowę na moim sercu.
„Jesteś Moim odpocznieniem i ukojeniem, Perełko Moja!”
Odpoczywal wtulony we mnie, w serce moje. Ja jedna ręką obejmowałam Go z tkliwoscia, przytulalam Umiłowanego. A drugą dłonią dotykałam Jego twarzy, gładzilam Jego policzek, brodę i włosy.
„Najdroższy mój… Najdroższy mój…” – szeptałam radośnie.
Długo tak dotykałam, głaskalam z miłością i uwielbieniem… W końcu pomyślałam że może to Mu przeszkadza w odpoczynku. I przestałam. Położyłam rękę na łożu. Umiłowany natychmiast ujął delikatnie moją rękę w Swoje dłonie i położył na Swym policzku.
„Ukochany mój… chcesz? Chcesz?” – spytalam, a serce mi biło radośnie.
„Pragnę, Maleńka Moja!”
Serce aż mi podskoczylo ze szczęścia!
Dotykałam więc twarzy Najdroższego mojego… Gładzilam…
„Pięknie korzystasz z władzy Miłości nade Mną, Maleńka Moja!”
„Najdroższy mój…”-szepnęłam z uwielbieniem.
NAJDROŻSZY MÓJ…
Category: (NIE) MOJE MYŚLI