W komnacie SERCA Umiłowanego byłam. Z Najdroższym moim tańczyłam bardzo. Umiłowany leżał na łożu, które stało się Krzyżem. Leżał cały pokryty ranami i siniakami… Cierpiący niezmiernie… Patrzył we mnie spojrzeniem z Krzyża. A ja cała obolała klęczałam przed Nim. Pochylalam się nad Najdroższym moim z miłością, boleścią i współczuciem… Serce mnie bolalo, pękalo kiedy widziałam Najdroższego mojego tak cierpiącego…
„Az tak bardzo mnie kochasz, Najdroższy mój… Tak bardzo…”
„Tak, Maleńka Moja!”
Pochyliłam się i zaczęłam całować JEGO Rany. Całowalam z uwielbieniem i nabożeństwem. Pocałunek przy pocałunku, pocałunek przy pocałunku. Całowalam jak oblubienica całuje swego Oblubienca… Najczulej jak potrafilam. Kiedy całowalam JEGO stopy, usłyszałam cichy głos Najdroższego:
„Perlo Moja Maleńka…”
Natychmiast pochyliłam się nad Jego twarzą. Cierpial…
„Tak, mój Maleńki? Czego sobie życzysz Najdroższy mój?” – spytalam patrząc z tkliwością.
„Przytul… Tęsknię…”
„Najdroższy mój…”
Objęłam Go delikatnie i przytuliłam się do Niego tańcząca. Ukochany obejmował mnie i tulil mocno, mocno… Do SERCA Swego przytulał. I zobaczylam jak ze zranionego boku Najdroższego wyszła bielutka Hostia i weszła we mnie. Uwielbialam Jego Miłość do mnie… Zapragnęłam…
„Oblubienca ma być podobną do swego Oblubienca. I ja pragnę być podobną do Ciebie, Najdroższy mój. Pragnę być z Tobą ukrzyżowana z Tobą, Najdroższy mój. Pragnę…”
Umiłowany patrzył mi w oczy głęboko.
„Jesteś ukrzyżowana ze Mną, Perełko Moja! Masz ukrzyżowane, przygwozdzone ręce i nogi. I serce przebite troską o Twoje Dzieci. Jesteś do Niego podobną, Maleńka. Bo kochasz!”
„Pragnę… Najdroższy mój…”
Umiłowany patrzył mi w oczy, promiennie.
„Krzyż, łoże boleści stało się lozem Miłości, Perełko Moja Umiłowana!”
„Nie sądziłam że kiedykolwiek tego doświadcze, Umiłowany!”
„Dzięki Miłości wszystko jest możliwe, Maleńka!”
Trwalysmy w przytuleniu i tańcu. Najdroższy mój i ja. Tańczylismy w miłosnym przytuleniu.
W MIŁOSNYM PRZYTULENIU
Category: (NIE) MOJE MYŚLI