OTULONA…

Obudziłam się… otulona Miłością, czułością i bliskością… Uśmiechnęłam się i z trudem otworzyłam oczy. Otworzyłam oczy i zobaczyłam pochylone nade mną Oblicze Najdroższego mojego! Piękne! Szczęśliwe! Radosne! Świetliste! Umiłowany uśmiechał się do mnie cudnie. Leżałam w Jego objęciach otulona Miłością…
„Mój Piękny…” – szepnęłam zachwycona cała.
„Odpoczęłaś troszkę, Maleńka Moja?” – spytal Najdroższy z czułym uśmiechem.
„Tro… “- zaczęłam.
„Zaśnij i odpocznij jeszcze Moja Śliczna, bo wczorajsze balowanie zmęczyło Cię bardzo” – Maleńki patrzył we mnie z troską.
„Taaa…”- uśmiechnęlam się do Niego od ucha do ucha i zamknęlam oczy. Mimo zamkniętych oczu widziałam Umiłowanego mojego. Widziałam jak pochyla się i całuje mnie w policzek. Łaskotal mnie! Zaśmiałam się cicho. Otulala mnie czułość i jasność… Zobaczylam jeszcze SERCE Najdroższe, z którego wyszła bielutka Hostia i weszła we mnie. Leżałam w objęciach Maleńkiego mojego. Z zamkniętymi oczami… patrzyłam w Najdroższego z miłością i uwielbieniem… Byłam Jego niemowlęciem, Jego oseskiem byłam. Patrzyłam… w Maleńkiego… patrzyłam… Aż zasnęłam. Błogo… Otulona Miłością, czułością i bliskością bez granic…

Dodaj komentarz

WP2Social Auto Publish Powered By : XYZScripts.com