W OTCHŁANI UŚMIECHU

Byliśmy w Getsemani. Umiłowany mój i ja. Najdroższy siedział na kamieniu obok drzewa oliwnego i trzymal mnie w Swych objęciach. Leżałam w ramionach Najdroższego tańcząca bardzo, bardzo. Uśmiechałam się do Niego radośnie. Dotykalam dłonią Jego policzka i głaskalam go z czułością… Najdroższy patrzył we mnie Swym cudnym spojrzeniem z Krzyża. Wiedziałam że cierpi ogromnie…

„Odpocznij, mój Słodki… Odpocznij. Proszę…”

A po chwili dodałam, uśmiechając się z tkliwością:

„Wczoraj było mi bardzo dobrze… Ale ja wiem że z Tobą Maleńki nie powinno się negocjować, a tym bardziej stawiać Ci ultimatum. Tylko prosić. Dlatego proszę, odpocznij. A ja będę tańczyć dla Ciebie!”

Umiłowany bardzo się nade mną rozpromienil! Rozświetlil Miłością i uśmiechem

„Zabieram Cię, Maleńka Moja w pewne miejsce. Tam odpocznę. A Ty będziesz mogła tańczyć dla Mnie, jeśli zechcesz!”

I w tej chwili znaleźliśmy się w miejscu bardzo jasnym i świetlistym! Promiennym! Ciepłym, cichym i przyjaznym bardzo! Rześkim i świeżym jak letni poranek! Czułam się bardzo dobrze w tym miejscu! Tak dobrze, że musiałam się uśmiechnąć!!! Uśmiechnęłam się i… od razu wiedziałam że…

„Jestem u siebie!!! Jestem u siebie, Najdroższy mój!!!” – krzyknęłam zaskoczona odkryciem i uszczęśliwiona niezmiernie.

„Tak, Moja Śliczna, bo to Otchłań Uśmiechu Twojego!”

„Otchłań Uśmiechu??!!!”

„Tak! To kolejne miejsce, które w Tobie uwielbiam, Maleńka Moja!!!”

„Odpocznij więc w nim, mój Śliczny! A ja zatancze dla Ciebie!”

Najdroższy nakarmił mnie Swoim Ciałem i patrzył we mnie jasny i zachwycający wielce!!! Wiedziałam że odpoczywa. Tańczylam bardzo dla Umiłowanego mojego!

Nasze serca rozmawiały:

„A jeśli chodzi o ultimatum, Najmilsza Moja, to Ty możesz Mi je stawiać! Ty możesz!”

„Mogę? Ja? A dlaczego?”

„Ty wiesz dlaczego, Maleńka Moja!!!”

„Nie! Nie wiem!!! Powiedz proszę mi Najdroższy, bo naprawdę nie wiem…!”

„Cierpisz bardzo bardzo bardzo, prawda, Maleńka?!”

„Ta… tak!”

Speszylam się jakby Najdroższy odkrył moją tajemnicę…

„I ukrywasz to przede Mną! Skrywasz cierpienie pod cudnym uśmiechem!!! Gdybym się Ciebie nie spytał, sama nie powiedziałabys Mi o tym?!”

„Nie, nie powiedziałabym Ci!”

„A dlaczego?!”

„Bo… bo nie chcę żebyś był smutny, Najdroższy mój!!!

„To już wiesz dlaczego Ty możesz stawiać Mi ulti…!”

„Przerwałam Umiłowanemu mojemu gwałtownie!

„Dlatego, przez to mogę ultimatum Ci stawiać???!!”

„Więcej, Maleńka Moja! Możesz zrobić ze Mną wszystko!!!”

Dodaj komentarz

WP2Social Auto Publish Powered By : XYZScripts.com