NAWRÓCENIE

No Comments

Wczoraj podczas wieczornej modlitwy uświadomilam sobie nagle, że dotąd często źle patrzyłam na moje Duchowe Dzieci. Szczególnie na te najbliższe (fizycznie, ale nie tylko fizycznie). Że traktowałam je zbyt ostro, zbyt często karcilam. Zbyt często dostrzegalam w nich to co złe, a nie to co dobre… Więcej! Zobaczyłam, że to, co do tej pory wydawalo mi się z ich strony złośliwościa, zła wolą, było powodowane miłością! Może nieudolna… Ale jednak miłością! To co robią, robią z miłości do mnie! Kochają mnie i chcą mojego dobra… Było to dla mnie wielkie odkrycie! Olśnienie!!! Wstyd się przyznać, ale tak… Wcześniej było to dla mnie jakby zakryte… Wczoraj otworzyły mi się oczy! I prosiłam Najdroższego mojego, żeby dał mi spojrzenie Miłości… żebym patrzyła na swoje Dzieci tak jak ON we mnie patrzy. Z miłością, łagodnością, czułością…

Byliśmy w Getsemani. Umiłowany mój siedział na kamieniu obok drzewa oliwnego. A ja siedziałam u Niego na kolanach. Siedziałam smutna, ze spuszczona głową…

„Niby jestem tak blisko Ciebie, Najdroższy mój, a tak wiele we mnie zła… Samo zło!”

Najdroższy delikatnie podsunął dłoń pod moją brodę i podniósł mi głowę do góry. Spojrzałam Mu w oczy… I zobaczyłam Miłość! Tylko Miłość!

„Zbyt surowo siebie osądzasz, Maleńka Moja! Zbyt surowa dla siebie jesteś!”

Patrzyłam w Maleńkiego… A ON uśmiechnął się do mnie z czułością niewyobrażalna i wyszeptal:

„Wiesz o co Mnie wczoraj poprosiłas? Wiesz jak to się nazywa?”

Kiwnełam głową, że nie.

„Nawrócenie!” – wyszeptal Najdroższy z uśmiechem miłości. Uśmiechnęłam się do Umiłowanego nieśmiało…

„Tak, potrzebuję nawrócenia!”

„Do końca życia będziesz potrzebowała! Do końca życia będziesz miała się z czego nawracać!”

„A pomożesz mi??!” – spytalam badawczo.

„A jak myślisz, Moja Śliczna?!”

Najdroższy śmiał się głośno, perliscie!

” Nie masz innej opcji, Najdroższy mój! – śmiałam się i ja – Będę pukac, walić do Ciebie, jak uboga wdowa z Twojej przypowieści! Aż mnie wysłuchasz!”

„Oczywiście, że Ci pomogę, Najmilsza MOJA!”- wyszeptal Najdroższy calujac mnie słodko w policzek.

„Dziękuję!!!!”

Na policzkach Najdroższego wylądował deszcz buziakow! Patrzyłam w Maleńkiego mojego z uwielbieniem i zachwytem!!!

Najdroższy nakarmił mnie Swoim Ciałem i tulil do SERCA Swego.

Patrzyłam w Umiłowanego szczęśliwa bez miary!!! Podniósł nie tylko moją głowę! Serce mi podniósł!!! Mój Śliczny…

Categories: MOJE MYŚLI

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *