Byliśmy w szczelinie skalnej. Najdroższy mój, Maleńki i ja. Umiłowany siedział na kamieniu, a ja siedziałam u Niego na kolanach. Najdroższy obejmował mnie z czułością… Zbliżył Swą twarz do mojej twarzy i zaczął mnie całować. Całował mnie jak Oblubieniec caluje Swą oblubienice… Jednocześnie zaczął dotykać i pieścic moje serce… zalecal się do mnie, o mnie zabiegał, podrywal mnie do Nieba! A mnie zaatakowały wątpliwości… Jakie?
Otóż kiedyś czytając mój blog, jedno z moich Duchowych Dzieci powiedzialo, że to “czysta erotyka”. Bardzo mnie te słowa mojego Dziecka zdumialy i zabolały. Bo nigdy wcześniej w ten sposób o moim byciu z Umiłowanym nawet nie pomyślałam. Gdy te słowa, że to “czysta erotyka”usłyszałam, odrzuciłam je od razu! Że to nieprawda, kłamstwo, że każdy widzi to co chce zobaczyć. Że moje bycie z Umiłowanym to czysta Miłość Boga do duszy i duszy do Boga. Odsuwalam te słowa Dziecka, odrzzucalam od siebie. Jednak wątpliwości tlily się gdzieś z tyłu głowy. I właśnie w tej chwili zaatakowały mnie! Atak był tak silny, że gwałtownie przerwałam pocałunki Najdroższego i spuściłam głowę ze smutkiem i wstydem… UUmiłowany mój nie przestawal pieścic mego serca. Natychmiast też Swą dłoń podsunął pod moją brodę i podniósł mi głowę do góry. Spojrzałam w oczy Najdroższemu i zobaczylam w nich Miłość i czułość sama. Milczał. Patrzył we mnie z ogniem Miłości i czułości. I czystości.
“Co robisz, Najdroższy mój?! – szepnęłam prawie bezglosnie.
“Troszcze się o Ciebie, Maleńka Moja! Pragniesz tego! Prawda?”-wyszeptal Najdroższy z Miłością bezgraniczna. Nie mogłam zaprzeczyć. Pragnęlam troski… pocałunków Umiłowanego, pragnęlam… Jak ziemia zeschla pragnie wody. Pragnęlam.
“Tak!”- szepnęłam wpatrzona w Najdroższego mojego. Maleńki znów zbliżył Swą twarz do mojej twarzy i zaczął mnie całować. Całował mnie jak Oblubieniec caluje Swą oblubienice. I pieścil moje serce.
Kiedy tylko powiedziałam “tak”, wszystkie wątpliwości znikły. A ja runelam w głąb Umiłowanego. Serce moje znalazlo się przy SERCU Maleńkiego. Z Jego SERCA wyszła Hostia i weszła do serca mojego. Najdroższy mój obsypywal mnie pocałunkami i zalecal się do mnie, o mnie zabiegał i podrywal wprost do Nieba.
Byłam niezmiernie szczęśliwa… i wolna!!! Dzięki Najdroższemu mojemu! Dzięki Jego Miłości!!!

Maleńka MOJE MYŚLI

Dodaj komentarz