Byłam w ramionach Najdroższego mojego. W Jego objęciach tańcząca bardzo leżałam. Maleńki pochylal się nade mną z tkliwoscia wielką i patrzył we mnie z wielką Miłością i zachwytem… Cały był Miłością i cały był dla mnie. Uśmiechałam się do Słodkiego mojego zakochana i szczęśliwa i zachwycona cała!
„Twoja Miłość i radość i szczęście, Maleńki mój, wypełnia mnie… Rozpiera moje serce! Boli mnie wszystko. Dosłownie całe ciało boli! Ale Twoja Miłość, szczęście i radość jest większa od cierpienia! I nie chcę o nim myśleć. Chcę, pragnę myśleć o Tobie!!! Ciebie podziwiać! Podziwiać Twoje dobre, łagodne spojrzenie… Twój piękny promienny uśmiech… I Twoje SERCE!!! Cuuuudne, kochające SERCE!!!!”
Dotknęłam dłonią SERCA Najdroższego i głaskalam JE z czułością. Piescilam JE… A ONO natychmiast wyskoczyło z Ciała Najdroższego i znalazło się w mojej dłoni. Uniosłam JE w górę i patrzyłam w NIE z uwielbieniem i zachwytem…
„Tak… Wszystko zależy, zaczyna się od Serca… Jeśli Serce jest piękne, kochające, dobre, to całym jest się dobrym. Dobrze się myśli, dobrze mówi i dobrze robi. Wszystko zaczyna się od Serca…” – rozmyślalam.
Umiłowany uśmiechnął się do mnie cudnie, z czułością. I dotknął mojego serca. Zaczął je głaskać i pieścic… A ono natychmiast wyskoczylo z mojego ciała i znalazło się w dłoni Najdroższego mojego. On uniósł serce moje w górę i patrzył w nie z zachwytem i uwielbieniem…
„Masz rację, Maleńka Moja! Wszystko zależy od serca. Od niego się zaczyna! Jeśli serce jest piękne, kochające, dobre, to całe wnętrze jest takie. Dobre są myśli, słowa i czyny. Wszystko zaczyna się od serca!” – wyszeptal Najdroższy.
I z zachwytem podziwial moje serce…
A ja podziwialam SERCE Umiłowanego mojego!!!

Maleńka MOJE MYŚLI

Dodaj komentarz