Byłam w ramionach Najdroższego mojego
W Jego objęciach cierpiąca bardzo, obolała i zmęczona cała leżałam. Tańczylismy bardzo całą noc prawie. Maleńki i ja! Tańczyliśmy bardzo intensywnie. Umiłowany nakarmil mnie Swoim Ciałem i tulil do SERCA Swego. Pochylal się nade mną z tkliwoscia i patrzył we mnie… Cały był Miłością i cały był dla mnie. Patrzyłam Mu w oczy z miłością i cała byłam Jego i dla Niego cała! Tańczyliśmy w milczeniu, całą noc prawie. Ale nie potrzeba było słów. Obecność wystarczyła. Najdroższy dotykał Swą dłonią miejsca w moim ciele, które bolało mnie najbardziej. Moich jelit dotykał. Dotykał z czułością i poruszeniem. Dotykal delikatnie, głaskał, pieścil… W pewnej chwili Najdroższy zbliżył Swą twarz do mojej twarzy i wyszeptal cały płonący Miłością:
„Jakaś Ty piękna! Jakaś Ty piękna!!! Jakaś Ty MOJA!!!”
I położył głowę na sercu moim. A ja objęłam Maleńkiego mojego za szyję i przytuliłam do siebie.
Tańczylismy bardzo! W wielkiej intymności. Śliczny mój i ja.

Maleńka MOJE MYŚLI

Dodaj komentarz