Obudziłam się… Obudziłam się i od razu poczułam że jestem w objęciach Maleńkiego mojego. Otulała mnie Miłość, wypełniala mnie Miłość… Rozbudzalam się powoli, bardzo powoli… Wczoraj byłam u lekarza i przepisał mi bardzo silne leki na stawy. Wczoraj wzięłam jedną i czułam się po niej przymulona. I teraz gdy się obudziłem dziwnie się czułam. Leżałam z zamkniętymi oczami i uśmiechalam się do Umiłowanego mojego. Czułam Jego twarz przy mojej twarzy…
„Perlo Moja! Śliczna Moja!” – wyszeptal Najdroższy z tkliwoscia niesamowitą.
„Mój Słodki… pragnę Ciebie!”
„Masz Mnie! Daję Ci Siebie, Maleńka Moja!”
„Wiem! Ale ja pragnę Ciebie bardziej i bardziej… Czasem myślę że jestem zachlanna…”
Najdroższy zaśmiał się perliscie!
„Pragnienie Boga to nie zachlannosc! To miłość! Im bardziej kochasz tym bardziej pragniesz, a im bardziej kochasz i pragniesz tym bardziej i więcej mogę Ci się dawać, Maleńka!”
„A, to dobrze” – szepnęłam po prostu. I otworzyłam oczy.
Najdroższy nakarmił mnie Swoim Ciałem i patrzył we mnie z zachwytem.
„Jesteś bardzo dzielna, mężna i odważna!” – wyszeptal Najdroższy z ogniem.
Nie odpowiedziałam. Bo ja się nie czułam ani odważna, ani dzielna, ani mężna… Przeciwnie! Czułam się słaba i przytloczona własnymi słabościami, codziennymi burzami i cierpieniem. Czułam się słaba i bezradna.
Najdroższy, który znał moje myśli, patrzył we mnie łagodnie i z wielką czułością.
„W odwadze, dzielnosci i męstwie o których mówię, nie chodzi o siłę. Ale o zaufanie i wierność. Wielu, gdyby znaleźli się w takiej sytuacji życiowej jak Twoja, opuścili by Mnie. Zostawili by Mnie samego. Ty mimo przeciwnosci ufnie i wiernie stoisz przy Mnie. Na tym polega Twoja odwaga, dzielnosc i męstwo!”
„Uparta jestem! Stworzyłes mnie uparta. I taką mnie masz! Mój Śliczny… mój Słodki…” – szepnęłam. I uśmiechnęlam się do Umiłowanego mojego od ucha do ucha!
Maleńki zbliżył Swą twarz do mojej twarzy i całowal mój uśmiech…

Maleńka MOJE MYŚLI

Dodaj komentarz