Byłam w ramionach Najdroższego mojego. Maleńki nakarmil mnie Swoim Ciałem i tulil do SERCA Swego. Leżałam w Umiłowanym moim w Jego objęciach tańcząca bardzo.
„Zmęczo…” – szepnęłam z trudem.
Tak, byłam zmęczona nieustanną burzą… Moje serce było zmęczone niezmiernie.
Najdroższy, Maleńki mój pochylal się nade mną z tkliwoscia bezdenna… Cały był Miłością i cały był dla mnie.
„Wiem… Wiem, Moja Śliczna! Odpocznij sobie… Odpocznij, Maleńka Moja!”
Patrzył we mnie taki piękny…
„Ale ja nie chcę odpoczywać! Chcę w Ciebie patrzeć! Wpatrywac się w Ciebie, mój Śliczny! Ciebie podziw…!”
Urwałam i uśmiechnęlam się do Umiłowanego mojego od ucha do ucha! Pomyślałam że przecież gdy w Niego patrzę to odpoczywam! Tak! Gdy wpatruje się w Maleńkiego mojego to moje serce odpoczywa! Doznaje ukojenia! Wytchnienia… Patrzyłam więc w Ślicznego mojego… A ON zalewal moje serce miłością i pokojem…
Najdroższy zbliżył Swą twarz do mojej twarzy… Jakby w ten sposób chciał być jeszcze bliżej mnie. Zbliżył Swą twarz do mojej… i patrzył we mnie z zachwytem i uwielbieniem… Tak wyglądalo jakby ON tez odpo… Odsunelam szybko te myśl od siebie. Patrzyłam w Umiłowanego mojego, a On we mnie patrzył. Milczeliśmy. Ale nie było to puste milczenie. Było to milczenie pełne. Milczenie wypełnione. Wypełnione miłością, bliskością, czułością. Milczenie pełne radości i szczęścia i światla…
Mój Śliczny patrzył we mnie głęboko… Jego cudne, łagodne, pełne dobroci spojrzenie przenikalo mnie na wskroś…!
„Tak, Maleńka Moja! Ja też odpoczywam gdy w Ciebie patrzę. A Moje SERCE doznaje ukojenia i wytchnienia przy Tobie Słodka Moja!” – wyszeptal Najdroższy z ogniem.
Zdumialam się niezmiernie!!! Ogromnie!!! Aż otworzyłam szeroko usta ze zdumienia! Maleńki pochylil się jeszcze bardziej. I mnie pocałowal. Zamknął mi usta pocałunkiem. Delikatnym i słodkim. Uśmiechnęłam się do Niego szczęśliwa cała. I nadal trwalismy w milczeniu. W milczeniu pełnym miłości…

Maleńka MOJE MYŚLI

Dodaj komentarz