Byłam w ramionach Najdroższego mojego. Maleńki nakarmil mnie Swoim Ciałem i tulil do SERCA Swego. Patrzył we mnie… Cały był Miłością i cały był dla mnie. Patrzyłam Mu w oczy z miłością i uwielbieniem…
„Wiesz, mój Śliczny? Ostatnio myślałam o moich pragnieniach… Jak przez lata mi się one zmieniają. Gdy byłam mała wydawało mi się, że nikt mnie nie kocha, było mi źle, ciężko bardzo. I pragnęlam umrzeć. Potem zobaczyłam że jednak Ktoś mnie kocha. Doświadczylam Miłości i sama pokochalam. Do tego stopnia że pragnęlam umrzeć z miłości i dla Miłości. A teraz pragnę dla Tej Miłości żyć jak najdłużej i czynić dobro! Jak najdłużej! A gdy nadejdzie mój koniec tu, na ziemi i Miłość przyjdzie po mnie, rzucę wszystko i pobiegne do NIEJ, że Ona weźmie mnie na rączki!”
Najdroższy uśmiechal się do mnie cudnie. A ja spytałam:
” Widzisz jak mi się zmienia… Ciekawe które z tych pragnień jest prawdziwe, szczere…?!”
„Wszystkie, Maleńka Moja!” – wyszeptal Najdroższy patrząc we mnie głęboko.
„Wszystkie?!” – zdziwiłam się.
„Gdy byłaś mała, żyłas w lęku, bólu, strachu i cierpieniu. Czułas się niekochana, niechciana, nie potrzebna. Byłaś nieszczęśliwa i myślałaś, że jak umrzesz, to będzie Ci lepiej. A potem poznałaś, że jednak jest Ktoś Kto Ciebie kocha. Zasmakowalas Tej Miłości! I zapragnęłas umrzeć by być z Nią już na zawsze! A potem zaczęłaś poznawać Te Miłość coraz bardziej i głębiej. Rozsmakowalas się w Niej i zapragnęłas JEJ służyć, czynić dobro. Dla Niej. Dla Niej żyć jak najdłużej zapragnęłas. A gdy nadejdzie czas i Ona przyjdzie zabrać Cię do Siebie, tak jak mówisz, rzucisz wszystko i do Niej pobiegniesz! A Ona weźmie Cię w ramiona!”
” Na rączki!”-szepnęłam z uśmiechem od ucha do ucha.
„Na rączki!” – potwierdził Maleńki z czułością.
„Dziękuję, że nie oskarżyłes, nie potępiłes mnie za moje pierwsze pragnienie, Najdroższy mój! Dziś już wiem że było złe…”
„Miałbym Ciebie potępic, Najmilsza Moja?! Nie potępiłem Cię i nie potępie! Byłem wtedy z Tobą i z Tobą cierpialem! Zawsze z Tobą jestem i kocham Cię! Całą. Ze wszystkimi Twoimi pragnieniami!” – wyszeptal Najdroższy z ogniem w oczach.
„Dziękuję, mój Śliczny!!!” – szepnęłam z miłością. I ucalowalam Umiłowanego mojego w policzek. Czule i słodko.

Maleńka MOJE MYŚLI

Dodaj komentarz