AUTOPORTRET

Byliśmy w szczelinie skalnej. Najdroższy mój i ja. Umiłowany siedział na kamieniach a ja siedziałam u Niego na kolanach. Maleńki obejmował mnie z czułością i patrzył we mnie… Cały był Miłością i cały był dla mnie! Gdy tak we mnie patrzył, mógł ze mną zrobić wszystko!!! Patrzyłam w mojego Ślicznego zakochana do szaleństwa i zachwycona cała!!!
„Maluję Twój portret, Najdroższy… – szepnęłam z uśmiechem – uwielbiam Ciebie malować! Dotąd namalowalam już dużo Twoich portretów. Chyba z… zresztą nieważne ile!”
„Ważne, że chcesz Mnie malować, Maleńka Moja!” – wyszeptal Najdroższy z cudnym uśmiechem.
„Oczywiście, że chcę! Jesteś najpiękniejszych Obiektem do malowania!”
Zawstydzilam się… Zrobiło mi się głupio, że nazwałam Umiłowanego „Obiektem”. On jednak wciąż patrzył we mnie z takim samym zachwytem…
„Jesteś najpiękniejszą Osobą!” – poprawilam się… Maleńki patrzył we mnie… Miłość sama!
„A Ty też Siebie malujesz, wiesz, mój Śliczny? Malujesz Swój Autoportret!”
„Tak? A gdzie?” – spytal Najdroższy uśmiechając się do mnie promiennie bardzo. Wiedziałam że się ze mną droczy.
Uśmiechnęłam się do Niego radośnie, od ucha do ucha. Ujęłam dłoń Maleńkiego mojego w swoją i przyłożyłam do serca mojego.
„Tu…! I jak, jak Ci idzie malowanie?” – spytalam wpatrzona w Ślicznego mojego.
„Jestem baaardzo zadowolony!” – wyszeptal Najdroższy z ogniem w oczach.
Nakarmil mnie Swoim Ciałem i tulil do SERCA Swego.
„Śliczna Moja! Maleńka! Piękności Moja Umiłowana!”-szeptalo SERCE Najdroższe
„Słodki mój! Najmilszy! Najdroższy mój! Uwielbiam CIEBIE!!!” – szeptało serce moje.
Trwalismy w Miłości i bliskości bez granic!

Dodaj komentarz

WP2Social Auto Publish Powered By : XYZScripts.com