UZDRAWIA I OTWIERA

Byłam w ramionach Ślicznego mojego. W Jego objęciach leżałam obolała bardzo i bardzo zmęczona leżałam. Umiłowany pochylal się nade mną cały. Rozłożył się nade mną. Okrył mnie Sobą jak płaszczem. Patrzył we mnie… Jego spojrzenie przenikalo mnie na wskroś! Miłość, czułość i tkliwośc sama! Gdy tak we mnie patrzył, mógł ze mną zrobić wszystko! Pragnęlam, żeby we mnie patrzył! Tym spojrzeniem Miłości mnie uzdrawial i otwierał na Siebie, mnie i innych ludzi! Patrzyłam w mojego Ślicznego zakochana do szaleństwa i zachwycona cała!
„Maleńki uwielbia Swoją Maleńką! Maleńki pragnie Swoją Maleńką!” – wyszeptalo SERCE Najdroższe.
„Maleńka uwielbia swego Maleńkiego! Maleńka pragnie Maleńkiego swego!” – szepnęłam z trudem.
Umiłowany zaczął dotykać Swą dłonią mojego obolałego ciała. Dotykal delikatnie, z szacunkiem. Z miłością i czułością. Z namaszczeniem wielkim i czcią dotykał. Pragnęlam Jego dotyku! Nikt mnie tak nie dotykał jak ON! Dotykiem mnie uzdrawial i otwierał…
„Maleńka uwielbia Maleńkiego swojego! Maleńka Maleńkiego pragnie!” – szepnęłam znowu.
Najdroższy rozpromienil się ogromnie nade mną! Zbliżył Swą twarz do mojej twarzy i mnie pocałowal. Pocałował mnie jak Oblubieniec caluje Swą oblubienice. Czule, słodko i gorąco… Pragnęlam Jego pocałunkow! Jego pocałunki uzdrawialy mnie i otwieraly….
Spojrzał mi w oczy głęboko.
„Maleńki uwielbia Maleńką! Maleńki Maleńkiej pragnie!” – wyszeptal Najdroższy z ogniem w oczach i żarem w głosie! I znów mnie pocałowal… Raz, drugi, trzeci… Obsypywal mnie pocałunkami jak deszczem! Tańczyliśmy bardzo. SERCE przy sercu! Z SERCA Najdroższego wyszła bielutka Hostia i weszła do serca mojego.
Tańczylismy bardzo! Maleńki i Jego Maleńka. Tańczylismy w intymności i bliskości bez granic!

Dodaj komentarz

WP2Social Auto Publish Powered By : XYZScripts.com