BÓG UŚMIECHU

Byliśmy w górach mojej modlitwy. Umiłowany moj i ja. Na jednym ze stoków górskich na trawie zielonej siedzieliśmy. To znaczy Najdroższy siedział na trawie a mnie trzymał w objęciach Swoich. W ramionach Słodkiego mojego… Uwielbialam! Tak mi było najlepiej, najbezpieczniej. Najbliżej… Najczulej… Maleńki dotykał Swą dłonią mojego policzka i głaskał go z czułością niewyobrażalna! I patrzył we mnie z takim zachwytem i miłością jak w bezcenny skarb. Uśmiechałam się do Maleńkiego mojego radośnie!
„Opowiedz mi, proszę, o Sobie, mój Śliczny!” – szepnęłam z uśmiechem od ucha do ucha. Najdroższy rozpromienil się ogromnie nade mną! Rozświetlil!
„Znasz Mnie, Maleńka Moja!” – wyszeptal z cudnym uśmiechem.
„Znam Cię?! Nie…”
„No, opowiedz Mi o Mnie, Slicznosci! Proszę!” – Najdroższy patrzył we mnie z ogniem.
Uśmiechnęłam się do Niego od ucha do ucha. I nagle… nawet nie wiem kiedy zaczęłam opowiadać Maleńkiemu o Jego uśmiechu! Mówiłam że w Ewangelii tak mało jest napisane o tym, że się uśmiechał! Prawie wcale! A ON przecież się bardzo często uśmiecha! Lubi się uśmiechać! I jak chodził po świecie to też się uśmiechał. Bardzo często! Uśmiechałes się do Maryi i Józefa, do pasterzy, do Swoich uczniów i do innych ludzi, których spotykales. Uśmiechałes się do Zacheusza, do Mateusza. Do Piotra. Uśmiechałes się do Marii i Marty i do Łazarza. Uśmiechałes się do kobiety spotkanej przy studni i do ubogiej wdowy. I do dzieci, które wdrapywaly się Ci na kolana i do faryzeuszy. I do Judasza się uśmiechales. I do Jana. I do Tomasza. I do Marii Magdaleny. I gdy się modliles to też się uśmiechales! Do Swego TATY!
„Jesteś Bogiem Uśmiechniętym! Bogiem uśmiechu! Ty stworzyles uśmiech. I gdy człowiek się uśmiecha Ty też się uśmiechasz!” – szepnęłam kończąc swój wywód.
„Widzisz! Znasz Mnie, Maleńka Moja!” – wyszeptal Najdroższy rozpromieniony Miłością i uśmiechem. I dodał:
„Tak, Maleńka! Gdy Ty się uśmiechasz i Ja się uśmiecham. Więcej! Uśmiecham się w Tobie!”
„We mnie?!”
Najdroższy uśmiechnął się przytakujac. Nakarmil mnie Swoim Ciałem i tulil do SERCA Swego. I patrzył we mnie jak w Swój najcenniejszy skarb! A ja uśmiechałam się do Niego od ucha do ucha!

Dodaj komentarz

WP2Social Auto Publish Powered By : XYZScripts.com