ŻYCIE W MIŁOSCI

Byłam w ramionach Jezusa. W Jego objęciach leżałam obolała bardzo i bardzo zmęczona. Padnięta. Z obolałym sercem. Leżałam. Jezus pochylał się nade mną z tkliwością i patrzył we mnie Swymi dużymi pięknymi oczami. Cały był Miłością i cały był dla mnie.
„Cierpię z Tobą, Moniko. A Ty dzielisz.Męke Moją – wyszeptał Jezus z ogniem. Dotknęłam dłonią policzek Jezusa i głaskalam go z czułością..
” Wiem, mój Jezu…”
Milczałam, głaskając policzek Jezusowy. A po chwili uśmiechnęłam się od ucha do ucha!
„Dzisiaj w Niebie wielkie święto! Bal! Jak jest w Niebie, opowiedz mi Jezu, proszę!”
Jezus rozpromienil się bardzo nade mną! Rozświetlił!!! Zbliżył Swą twarz do mojej twarzy i patrzył we mnie głęboko… Jego spojrzenie… Miłość, czułość i tklosc sama! Piękno i delikatność! Patrzyłam w mojego Jezusa z miłością, zachwytem i uwielbieniem! Patrzyłam, patrzyłam i się zapatrzyłam… Patrząc Mu w oczy zapomniałam o bólu serca, o burzy, o bardzo trudnej codziennosci… O Bożym świecie zapomniałam! Tylko Jezus, On był pierwszy! Najważniejszy! Jedyny!
„Niebo to życie w Miłosci, Moniko!”- wyszeptał Jezus z mocą, poruszony cały.
„To życie w Tobie! Bo Ty jesteś Miłością!”-szepnęłam.
„Ty już w NIEJ żyjesz, Moniko! Już żyjesz w Miłosci!!!” – wyszeptał Jezus. Cały płonął Miłością… Rozpływalaam się w Tej Miłości…

Dodaj komentarz

WP2Social Auto Publish Powered By : XYZScripts.com