ROZPIESZCZA SWĄ JEDYNACZKĘ

Byłam w ramionach Jezusa. W Jego objęciach leżałam tańcząca bardzo. Umiłowany moj Jezus nakarmil mnie Swoim Ciałem i tulił do SERCA Swego. Patrzył we mnie płonący cały! Miłość sama! Patrzyłam w mojego Jezusa… A On zbliżył Swą twarz do mojej twarzy i mnie pocałował. Pocałował mnie jak Oblubieniec całuje Swą Oblubienice. Czułe, słodko i gorąco. Znałam pocałunki Jezusa. Ale teraz miałam poczucie jakby całował mnie po raz pierwszy w życiu. Jego pocałunki były inne niż do tej pory. Jakby bliższe… głębsze… Nie wiem… Nie umiem określić. Potem Jezus zaczął dotykać moje obolałe i zmęczone ciało. Dotykał miejsce w moim ciele, które bolało mnie najbardziej. Moje jelita. Dotykał moje obolałe mięśnie i stawy… Znałam dotyk mojego umiłowanego Jezusa. Dotyk pełen miłości, czuły i delikatny. Jednak teraz miałam poczucie jakby dotykał mnie pierwszy raz w życiu. Dotyk Jezusa był jakby głębszy… bliższy… Potem Jezus zbliżył Swoją twarz do mojego serca… I w tej samej chwili poczułam wielki ból jelit. Aż jęknęłam!
„Jezu… boli… mdli…”
Jezus natychmiast przytulił Swą twarz do mojej twarzy, policzek do policzka. I wtulił mnie w Siebie.
„Jestem z Tobą, Moja jedyna… Jestem z Tobą, Moniko!” – szeptał z ogniem.
Ból nie przechodził, ale się na tyle zmniejszył, że nie przeszkadzal za bardzo.
„Jezu…!” – szepnęłam z trudem.
Jezus podniósł głowę i patrzył we mnie pytająco jakby rycerz gotowy spełniać rozkazy swej damy.
„Zawsze uwielbialam Twój dotyk i pocałunki. A teraz uwielbiam jeszcze bardziej! Moje serce tęskni… Więc…!”
Nie dokończyłam. Nie musiałam!
Umiłowany moj Jezus zbliżył Swoją twarz do serca mego… Zaczął je dotykać i całować… I całować… I dotykać głębiej i bliżej… A dotykając i całując moje serce, pieścił je. Rozpieszczal… Tak! Rozpieszczal Swoją jedynaczkę…

Dodaj komentarz

WP2Social Auto Publish Powered By : XYZScripts.com