ESPRESSO ZE ŚMIETANKĄ

Byłam w ramionach Jezusa. W Jego objęciach tańcząca bardzo leżałam. Jezus patrzył we mnie… Miłość sama! Rozpromieniony Miłością i zachwytem i uśmiechem!!! Bliskością i czułością niezwykłą! Patrzyłam w mojego Jezusa zakochana i zachwycona i szczęśliwa cala!!! Patrzyłam w mojego Jezusa i… pomyślałam że moje bycie z Nim jest teraz jak… spijanie śmietany! Tak! Pysznej, wybornej i gęstej śmietany… Spijam ją z rozkoszą… Mniaaaaammm! Pycha dla ducha!!!
Uśmiechnęłam się do Jezusa i do swoich myśli. A Jezus patrzył we mnie głęboko…
„Kawa ze śmietanką!” – wyszeptał z ogniem.
Zaśmiałam się radośnie!
„Taaak… Espresso! Espresso ze śmietanką! Jesteś moim ESPRESSO!”
Jezus śmiał się perliscie! I ja z Nim!
Potem nakarmil mnie Swoim Ciałem i tulił do SERCA Swego.
„Tak! Jezus jest moim ESPRESSO! Ożywia i pobudza! Dodaje energii gdy braknie mi sił! Duchowych i fizycznych! Moje ESPRESSO kochane!!!” – myślałam. I przez moją głowę przeleciała myśl, że nie powinnam tak porównywać Jezusa z Espresso, bo się może obrazić. Ale od razu przyszła kolejna myśl, że nie będę się zastanawiać nad tym co powinnam, a co nie powinnam. Kocham Jezusa i cieszę się NIM! I koniec! Poza tym gdyby ktoś mnie nazwał ‚swoim Espresso’ to bym się ucieszyła, a nie obrażała! Bo espresso daje moc!
Jezus ujął moją twarz w Swe dłonie i patrzył we mnie płonący cały!
„Jesteś Moim Espresso, Moniko!” – wyszeptał z ogniem miłości.
„Ja?!! Twoim… Espre…??!!” – zaniemówiłam ze szczęścia i wielkiej radości.
„Espresso ze śmietanką! Gęstą i wyborną! Którą spijam z rozkoszą!!! – wyszeptał Jezus wpatrzony we mnie jak w obrazek.
Serce aż podskoczyło we mnie z radości!!! Zaśmiałam się w głos! Szczęśliwa cala!
Jezus patrzył we mnie rozpromieniony Miłością! A ja uśmiechałam się do Niego od ucha do ucha!!!

Dodaj komentarz

WP2Social Auto Publish Powered By : XYZScripts.com