CZŁOWIEK TĘSKNOTĄ BOGA, A BÓG CZŁOWIEKA

Byłam w ramionach Jezusa. W Jego objęciach zanurzona cała. Jezus pochylał się nade mną z tkliwością i patrzył tylko we mnie, zakochany… Patrzyłam w mojego Jezusa z miłością i zachwytem i uśmiechem od ucha do ucha.
„Już Adwent, mój Jezu!” – szepnęłam z radością.
„Spędzisz go, Moniko, w ramionach Moich!”
„Jak dobrze, kochany!”
„Opowiem Ci o Moich tęsknotach”.
„Ooooo…”
„A Ty Moja jedyna opowiesz Mi o swoich. Dobrze…?”
To pytanie zabrzmiało jak prośba. Nie mogłam odmówić Jezusowi… Nie chciałam Mu odmówić!
„Tak mój Jezu!!!”
Jezus uśmiechnął się do mnie cudownie. Z czułością niezwykłą.
„Za czym tęsknisz, Moniko?” – spytał Jezus łagodnie.
„Raczej za kim! Za Tobą!” – szepnęłam z mocą.
„A Ja za Tobą, jedyna! Od zawsze za Tobą tęskniłem!”
„Od zawsze?! Przecież doskonale wiedziałeś kiedy się urodzę!”
„Tak! Znałem rok Twojego urodzenia! Miesiąc, dzień, godzinę, minutę i sekundę! Ale to nie przeszkadzało Mi czekać na Ciebie i za Tobą tęsknić! Zaplanowałem Cię, Moniko, czekałem na Ciebie i tęskniłem! Za Tobą, Moniko!!!” – wyszeptał Jezus z ogniem.
„Niesamowite…!” – szepnęłam rozpromieniona cała.
Patrzyłam w mojego Jezusa i pomyślałam że ten Adwent będzie niesamowity!

Dodaj komentarz

WP2Social Auto Publish Powered By : XYZScripts.com