Site Overlay

NIC, TYLKO SIĘ CIESZYĆ!!!

Rozmawialiśmy wczoraj z bratem o koronawirusie. I on mówi, że najpierw będą umierać ludzie słabi, chorzy, starsi i dzieci.
-Także jakby co, to pójdziesz pierwsza! – powiedział poważnie brat.
Zaśmiałam się lekko.
-Pójdę to pójdę! Nie ma co się smucić!
-Nooo! I to się nazywa podejście! – brat spojrzał na mnie zdziwiony.
-Nic tylko się cieszyć!!! – zaśmiałam się znowu.
Brat spojrzał na mnie tak jakby zobaczył mnie pierwszy raz w życiu!
-Mówisz poważnie??!! Naprawdę tak myślisz??!!!
-Tak! Tylko się cieszyć!!!
-Nic tylko podziwiać! Muszę się uczyć od ciebie takiego podejścia!!! – brat był bardzo zdumiony.

Byłam w moim Jezusie! Zanurzona w Nim całkowicie… Jezus tulił mnie do SERCA i patrzył we mnie płonący cały miłością i zachwytem!
„Dałaś wczoraj piękne świadectwo swojemu bratu!”
„Powiedziałam tylko to co myślę!”
„Niewielu myśli tak jak Ty!”
Patrzyłam w mojego Jezusa z miłością i uwielbieniem i głaskalam Jego policzek z czułością…
„Wiesz mój Jezu? Tak sobie myślałam… Co bym dzisiaj zrobiła, gdybym wiedziała, że jutro umrę? I nic bym nie robiła… Czekałabym z ufnoscią i radością, aż po mnie przyjdziesz! A jeśli już miałabym coś zrobić, zrobiłabym jedno. Poszła do spowiedzi! Żeby czekać na Ciebie z czystym sercem!”
Jezus patrzył we mnie poruszony niezmiernie…
„Nic, tylko podziwiać!” – wyszeptał z zachwytem.
„Nic tylko się cieszyć!!!” – szepnęłam śmiejąc się perliscie.
Jezus patrzył we mnie… Cały był Miłością, cały był mój i i cały był dla mnie! A ja cała Jego i dla Niego cała!
Tańczylismy bardzo w intymności i bliskości bez granic!

Leave a Reply

WP2Social Auto Publish Powered By : XYZScripts.com