INNI

Byłam w moim Jezusie! Zanurzona w Nim cała. Jezus trzymał mnie w objęciach i tulił do SERCA Swego. Nakarmil mnie Swoim Ciałem i patrzył we mnie płonący cały miłością i zachwytem wielkim! Patrzył we mnie piękny niezwykle i taki we mnie zakochany! Do szaleństwa! I ja patrzyłam w mojego Jezusa z miłością i uwielbieniem…
„Uwielbiam Cię tulić do serca, mój Jezu, ale też uwielbiam gdy Ty mnie tulisz! Uwielbiam!” – szepnęłam uśmiechając się do Jezusa promiennie.
„Mam podobnie, Moniko! Uwielbiam gdy Ty Mnie tulisz do serca, ale także uwielbiam tulić Ciebie, kochana!” – wyszeptał Jezus z ogniem. I dodal:
„Mamy podobnie, gdyż jesteśmy do siebie podobni. A jednocześnie tak inni od ludzi…”
W głosie Jezusa słyszałam dziwną nostalgię… Spojrzałam w Jezusa zdziwiona!
„Jesteśmy?! Ty Jezu jesteś inny. Inny znaczy Święty! A ja…”
„Jesteś podobna do Mnie, Moniko!” – wyszeptał Jezus z mocą.
Patrzyłam w mojego ślicznego Jezusa z miłością i wielką radością!
A On zbliżył Swą twarz do mojej twarzy i patrzył we mnie głęboko… płonący cały Miłością!
„Jakaś Ty piękna, Moniko! Jakaś piękna!!!” – wyszeptał zachwycony cały.
„Pragnę być piękna, dla Ciebie, mój Jezu!” – szepnęłam wpatrzona w Jezusa. On patrzył we mnie jak w obrazek… Potem mnie pocałował. Pocałował mnie jak Oblubieniec całuje Swą Oblubienicę. Czule i słodko i gorąco…

Dodaj komentarz