NAWZAJEM

Byłam w moim Jezusie… Zanurzona w Nim cała! W Jego objęciach leżałam. Ledwo żywa leżałam. Bez sił. Z zamkniętymi oczami leżałam. Nie miałam siły żeby podnieść powieki. Mimo zamkniętych oczu widziałam Umiłowanego mojego… Jezus nakarmil mnie Swoim Ciałem i tulił do SERCA Swego. Patrzył we mnie… Miłość, czułość i tkliwość sama!
„Ja jestem przy Tobie, Moniko! Jestem z Tobą!” – szeptał poruszony niezmiernie.
Nie miałam siły żeby otworzyć ust i coś powiedzieć. Ale moje serce szeptało:
„Jezu, ufam Tobie… Jezu, ufam Tobie… Ufam Tobie!”
Jezus patrzył we mnie… Wiedział, że cierpię bardzo. Że moje serce bardzo cierpi. I ja wiedziałam że Jezus cierpi… Że cierpi Jego SERCE. Tańczylismy bardzo w intymności wielkiej. A tańcząc pocieszaliśmy się nawzajem…

Dodaj komentarz