CENNIEJSZA NIŻ PERŁY

Tańczylismy bardzo! Mój Jezus i ja! Tańczylismy bardzo w Otchłani Smutku. Wokół nas było ciemno i smutno i zimno i zewsząd zionęło pustką nieprzeniknioną. Jezus obejmował mnie z tkliwością i tulił do SERCA Swego. Patrzył tylko we mnie zakochany… Płonący cały Miłością! I ja tylko w Niego patrzyłam płonąca miłością i uwielbieniem… patrzyłam w mojego ślicznego Jezusa…
„Nawet nie wiesz kochana Moniko jak bardzo zmieniłaś swój stosunek do samej siebie w ostatnim czasie!” – wyszeptał Jezus z zachwytem wielkim.
Uśmiechnęłam się do Jezusa od ucha do ucha!
„Wiem! Ciągle go zmieniam. Uczę się… Uczę się mówić o swoich potrzebach, pragnieniach. Decydować o sobie. Podejmować decyzje…”
Urwałam na moment, uśmiechnęłam się do Jezusa radośnie i mówiłam dalej:
„Znam siebie, znam swoje słabości i wady, ale znam i swoje zalety. Potrafię siebie pochwalić, ale i zganić kiedy trzeba. Opierniczyć!”
Zaśmiałam się perliscie! Jezus także się zaśmiał!
„Szanuję siebie. Robię sobie drobne przyjemności, prezenciki… Rozpieszczam siebie czasem…”
Spojrzałam w Jezusa z nieśmiałym uśmiechem. Mówiłam dalej:
„A! Pamiętasz Jezu jak się oburzalam kiedy mówiłeś mi o moim pięknie?! Jak zaprzeczałam?! Dziś już nie mogę zaprzeczyć! Sama widzę, że jestem piękną!”
Jezus patrzył we mnie z czułością i zachwytem…
„Widzisz samą siebie Moimi danymi oczyma, Moniko!” – wyszeptał z ogniem.
„I wiem, że jestem dla Ciebie bardzo cenna…!”
„Bezcenna! – Jezus promieniał cały dumą i zachwytem – Za Ciebie umarłem na Krzyżu i zmartwychwstalem dla Ciebie!”
Milczałam zachwycona cała!
Jezus nakarmil mnie Swoim Ciałem. Zbliżył Swą twarz do mojej twarzy i patrzył we mnie głęboko.
„Bezcenna! Twoja wartość przewyższa wszystkie perły!”
Nie wiedziałam co powiedzieć… Milczałam w zachwyceniu… Jezus tulił mnie do SERCA.

Dodaj komentarz