Byłam w moim Jezusie… Zanurzona w Nim cała! W Jego objęciach tańcząca bardzo leżałam. Jezus nakarmil mnie Swoim Ciałem i tulił do SERCA Swego. Patrzył we mnie płonący cały miłością i uwielbieniem… Patrzyłam w mojego Jezusa z miłością i czułością!
„Wiesz mój Jezu? Wczoraj byłam u dentysty. Ząb o który opieram pędzel jest nadwyrężony. Rusza się i dlatego mnie boli. Dentystka zaleciła mi odpoczynek, przerwę od malowania. Na razie dwa miesiące…
„Tak, odpocznij kochana Moja!” – wyszeptał Jezus z ogniem i troską niezwykłą.
„Odpocznę. I mam nadzieję że potem wrócę do malowania!” – szepnęłam z mocą i naciskiem.
„Wrócisz!” – wyszeptał Jezus z cudnym uśmiechem.
Zaśmiałam się radośnie!
„Mam nadzieję!!!” – szepnęłam z uśmiechem od ucha do ucha.
„Jestem z Ciebie dumny, Moniko!” – wyszeptał Jezus z zachwytem.
„Dumny? A dlaczego?” – spytalam.
„Że jesteś taka jaka jesteś!”
Zaśmiałam się perliscie! Przypomniałam sobie co moja mała siostrzenica powiedziała do mojej siostry, a swojej mamy:
-Mamuś, a Adaś mówi, że jestem za ładna! Za ładna…?! No co ja poradzę? Jestem jaka jestem!
„Więc co ja poradzę? Jestem jaka jestem!” – szepnęłam z uśmiechem od ucha do ucha.
„Uwielbiam Cię taką!” – wyszeptał Jezus rozpromieniony cały Miłością.
Trwaliśmy w intymności… Jezus i ja.

Dodaj komentarz

WP2Social Auto Publish Powered By : XYZScripts.com