Leżałam w objęciach Jezusa tańcząca bardzo! Umiłowany mój Jezus tulił mnie do SERCA i patrzył we mnie płonący cały miłością i troską niezwykłą. Patrzyłam w Niego wykończona, padnięta. Przymknęłam oczy… powieki zamykaly mi się same. Leżałam, a moje serce szeptało:
„Zmęczona jestem ogromnie! Ale odpocząć nie mogę. Nie mam jak! Nie dane mi odpocząć… Zresztą Ty wiesz, mój Jezu!”
„Żyjesz w ciągłej, nieustannej burzy, Moniko! W ucisku i w udręczeniu!”
„A moje serce ściśnięte z bólu…”
Jezus z nabożeństwem i z namaszczeniem dotknął mego serca a ono natychmiast wyskoczyło z ciała i znalazło się w dniach Jezusa. Jezus patrzył w nie poruszony niezmiernie… Było obolałe bardzo. Jezus ucałował je serdecznie i włożył do mojego ciała. Potem otworzył się na mnie cały. Weszłam w Niego i położyłam głowę na SERCU umiłowanym.
„Napij się, kochana Moja!” – wyszeptał Jezus z czułością niesamowitą.
„Dziękuję mój Jezu!”
Przyłożyłam usta do Rany SERCOWEJ a Jezus dawał mi pić. I piłam Napój Życia i Miłości… Piłam aż zaspokoiłam pragnienie.
A Jezus cały był dla mnie…

Dodaj komentarz

WP2Social Auto Publish Powered By : XYZScripts.com