Jezus siedział na ławeczce obok studni. A ja siedziałam u Niego na kolankach. Usmiechalismy się do siebie nawzajem. Zakochani i szczęśliwi niezmiernie!
„Dziś Twe święto, Moja jedyna!” – wyszeptał Jezus rozpromieniony cały Miłością i zapatrzony we mnie jak w obrazek.
„Tak! Jakie masz życzenie z tej okazji? Czego Ci życzyć?”
„Przecież to Ty Moniko masz dzisiaj urodziny i to Ty zbierasz dzisiaj życzenia, a nie Ja!” – wyszeptał Jezus, a na Jego twarzy malowało się zdziwienie.
„Czego Sobie życzysz, mój śliczny?” – spytalam łagodnie, a zarazem nieustępliwie.
„Żebyś zawsze była taka maleńka jak teraz, albo jeszcze mniejsza!” – uśmiechnął się Jezus cudownie.
„Czyli jest dobrze, a może być jeszcze lepiej!” – zaśmiałam się perliscie.
„Właśnie!” – wyszeptał Jezus i zamyślił się. A po chwili patrząc mi w oczy głęboko, wyszeptał:
„Nawet nie wiesz jakby Mi było smutno i pusto bez Ciebie, Moniko!”
„Pusto??!! Przecież jest tyłu ludzi!” – dziwiłam się.
„Wiesz, Moja jedyna, u Mnie na rączkach każdy ma swoje miejsce. I gdy go tam nie ma to miejsce jest puste. Kiedy patrzę w to puste miejsce, tęsknię niezmiernie…” – wyszeptał Jezus z nostalgią.
„Nie pozwól, Jezu, żeby moje miejsce u Ciebie na rączkach nie było puste!”
„Ty Moniko już u Mnie na rączkach jesteś! Ale wielu ludzi, wiele dusz jeszcze Mnie nie zna, albo poznać nie chce! Wielu ludzi ma serca zamknięte na Mnie! O tych trzeba się modlić i za tych tańczyć!” – wyszeptał Jezus z ogniem miłości.
„Będę tańczyć!!!” – szepnęłam z mocą.
Jezus nakarmil mnie Swoim Ciałem… Patrzyłam w Niego z uwielbieniem… I On we mnie patrzył zakochany na zabój… Patrzyłam… I naszła mnie myśl, że właśnie Jezus powiedział mi swoje życzenie…
„Twoje życzenie jest moim życzeniem, mój Jezu kochany!!!” – szepnęłam z mocą.
Jezus patrzył we mnie płonący cały miłością…

Dodaj komentarz

WP2Social Auto Publish Powered By : XYZScripts.com