Staliśmy przy studni. Jezus i ja. Jezus obejmował mnie, a ja obejmowałam Jego. Z miłością. Jezus ujął moją twarz w Swe dłonie i patrzył we mnie płonący cały. Zbliżył Swą twarz do mojej twarzy i mnie pocałował. Czule i słodko i gorąco!
„Całuj mnie mój Królu!” – szepnęłam z ogniem.
„Z rozkoszą!” – wyszeptał umiłowany moj płonący cały.
I całował… Słodko… I pocałunkami pieścił moje serce… Całował całym Sobą! Z Miłością i uwielbieniem! Całował…
„Mam dla Ciebie niespodziankę, Moniko!” – wyszeptał nie przestając mnie całować.
„Niespodziankę?!” – szepnęłam uszczęśliwiona Jego pocalunkami.
Jezus całował… A ja usłyszalam ciche skomlenie i piski radości! Jezus przerwał pocalunki… A ja zobaczylam wokół siebie cztery wilki!!! Moje kochane wilki!!! Jak one się cieszyły, że mnie widzą!!! Skakały, merdaly ogonami, łasiły się! Przykucnęłam i głaskalam je i tarmosiłam z wielką radością!!! Jezus przykucnął i też je głaskał.
„Oswoiłaś je i pokochałaś, Moniko! Teraz one będą Cię strzegły!” – wyszeptał Jezus z cudnym uśmiechem.
„Strzegły?!” – spytałam zaskoczona.
Jezus ujął mnie pod rękę i zaprowadził do ławeczki. I usiedliśmy na niej oboje. Wilki ułożyły się wokół nas półkolem.
Jezus patrzył we mnie rozpromieniony Miłością…
„Jeden będzie strzegł Twego ciała, drugi duszy, trzeci serca, a czwarty Twojej psychiki!” – wyszeptał Jezus uroczyście.
„A jak…?” – spytalam bezgłośnie prawie.
„Zobaczysz! Już dzisiaj!” – wyszeptał Jezus tajemniczo.
„Dziękuję mój Jezu kochany!!!” – poruszona byłam bardzo.
Umiłowany zbliżył Swoją twarz do mojej twarzy i znów mnie pocałował. Pocałował mnie jak Oblubieniec całuje Swą Oblubienice. Gorąco i słodko!

A moje wilki mnie strzegą! Nie pozwolily mnie skrzywdzić!!!

Dodaj komentarz

WP2Social Auto Publish Powered By : XYZScripts.com