Site Overlay

ODKRYWAM, POZNAJĘ I UCZĘ SIĘ PATRZEĆ

Jezus siedział na ławeczce obok studni. A ja siedziałam u Niego na kolankach. Jezus nakarmił mnie Swoim Ciałem i tulił do SERCA Swego! Patrzył we mnie taki kochający i czuły… Uśmiechnęłam się do mojego ślicznego Jezusa radośnie!
„Skoro mówisz że mi się należy odpoczynek, to dzisiaj odpoczywam. Nie maluję. Wczoraj powiedziałam o tym mojemu Duchowemu Synowi. Gdy to usłyszał, że nie maluję, uśmiechnął się i spytał: ‚z jakiej okazji?’ Odpowiedziałam, że bez okazji, że jestem zmęczona i potrzebuję odpocząć, a i obraz trochę wyschnie. Duchowy Syn po prostu przyjął moją decyzję do wiadomości!”
Umilklam na moment, a po chwili dodałam z uśmiechem od ucha do ucha:
„Skoro jestem taka piękna i cenna w Twoich oczach to postanowiłam o siebie zadbać! Nie tylko o ducha, ale i o ciało!”
Jezus uśmiechnął się do mnie cudownie! Z miłością i czułością niezwykłą!
„Baaaardzo pięknie, Moniko!!! O drogocenną Perłę trzeba dbać!” – wyszeptał Jezus z ogniem. A po chwili dodał:
„Uczysz się głośno mówić o swoich potrzebach! Nie wiem czy zauważyłaś, ale kilka dni temu Mi też powiedziałaś, że potrzebujesz trochę więcej snu!”
„Taaak…! – szepnęłam zdumiona odkryciem – Wiesz mój Jezu?! Przy Tobie poznaję i odkrywam siebie jakby na nowo!!! I… nie wiem jak to powiedzieć…”
„I uczysz się patrzeć na siebie Moimi oczami, Moniko!” – wyszeptał Jezus z ogniem miłości.
„Taaak…”
Jezus patrzył we mnie płonący cały… Jak w obrazek patrzył… I ja jak w obrazek w mojego ślicznego Jezusa patrzyłam…

Leave a Reply

WP2Social Auto Publish Powered By : XYZScripts.com