Site Overlay

OBECNOŚĆ OSOBY

Leżałam na SERCU Jezusa i rozmyslalam…
„Kiedyś słyszałam takie zdanie: ‚Boga można poznawać, przez Słowa, które mówi i znaki, które czyni. Oczywiście. Ale faryzeusze słyszeli, które mówił Jezus, widzieli znaki, cuda, które czynił, a jednak nie widzieli (a raczej nie chcieli widzieć) w Nim Boga, Syna Bożego. Dlaczego?! Napiszę jak ja to widzę. Bóg jest Osobą. Żyję. I trzeba najpierw to odkryć, doświadczyć. Doświadczyć Bożej Obecności, otworzyć się na Nią. Na Bożą dobroć, miłość, bliskość… Wtedy i otwiera się na Jego Słowa i znaki… Jeśli otworzymy się na Bożą obecność i Miłość, łatwiej będzie nam przyjąć najtrudniejsze nawet Boże słowa…”
Spojrzałam w mojego Jezusa z miłością i uwielbieniem… Byłam cała obolała i zmeczona… Ale uśmiechałam się do Jezusa z czułością.
„Jakaś Ty podobna do Mnie, Moniko! Jakaś Ty podobna… jak dwie krople wody!”
Patrzyłam w oczy Jezusowi głęboko…
„Pozwalasz mi przychodzić do Ciebie… Coraz bliżej i bliżej… Odkrywam Ciebie, Jezu. Poznaję. I gdy zaczyna mi wydawać, że już Cię troszkę znam, Ty oddalasz się ode mnie. A oddalając się ode mnie pociągasz mnie ku Sobie jeszcze bardziej. Zapraszasz do jeszcze większej bliskości… I sprawiasz, że pragnę Ciebie, mój kochany jeszcze bardziej…”- szepnęłam całą sobą.
Jezus patrzył we mnie poruszony moim wyznaniem. Nakarmił mnie Swoim Ciałem. Patrzył we mnie, mój śliczny Jezus z ogniem miłości. Płonący był cały! I ja płonęłam Jego miłością…

Leave a Reply

WP2Social Auto Publish Powered By : XYZScripts.com