Site Overlay

DAM SZANSĘ!

„Nie przyjęto Ciebie. Nie przyjęto Twego daru, Moniko kochana…” – wyszeptał Jezus z ogniem. Był poważny, ale nie smutny.
I ja też smutna nie byłam! Przeciwnie. Uśmiechałam się do Jezusa promiennie.
„No widzisz!” – szepnęłam z lekkością.
I uśmiechnęłam się do Jezusa od ucha do ucha!!!
„A Ty Moniko taka radosna?! Nie jest Ci przykro?!”
„Przykro? Nie. Szczerze mówiąc nie!”
Jezus patrzył we mnie zdumiony.
Uśmiechnęłam się do Niego i wyszeptałam:
„A niby dlaczego mam być smutna?! Że jestem podobna do Ciebie?! Przecież Ciebie też nie przyjęli w Nazarecie! W Twoim rodzinnym mieście! Jestem podobną do Ciebie! I z tego powodu mam być smutną, i ma być mi przykro?! Niedoczekanie!”
Jezus patrzył we mnie poruszony i płonący cały!
„Tak, Moniko. Jesteś podobna do Mnie!” – wyszeptał z ogniem miłości.
„Poza tym postanowiłam dać jeszcze szansę. Ty mi zawsze dajesz szansę… To i ja dam!”
„Wielkie rzeczy rodzą się w cichości, cierpieniu i w cierpliwości wielkiej!”
„Nie wiem czy to jest wielka rzecz, ale chcę spróbować”.
Jezus patrzył tylko we mnie. I ja tylko w mojego ślicznego Jezusa patrzyłam. Nakarmił mnie Swoim Ciałem i tańczyliśmy bardzo w intymności i bliskości bez granic!

Leave a Reply

WP2Social Auto Publish Powered By : XYZScripts.com