Site Overlay

ULŻYŁAM I OGRZAŁAM…

Byłam w moim Jezusie. Zanurzona w Nim cała. W Jego objęciach tańcząca bardzo, bardzo leżałam. Jezus pochylał się nade mną z tkliwością i patrzył tylko we mnie… W Jego oczach i całej postawie widziałam cierpienie i ból niewyobrażalny…
„Jak mogę Ci ulżyć, kochany? Chciałabym choć troszkę…”-szepnęłam z trudem.
„Boli Cię bardzo, zmęczona niezmiernie, ręka dretwieje, a Ty Moniko jeszcze chcesz Mi ulżyć?!” – wyszeptał Jezus z zdumieniem.
„Tak. Pragnę! Bardzo! Sam powiedziałeś, że mam pragnąć, a Ty zrobisz resztę! I pragnę! Uczyń według pragnienia mojego! Proszę…”
Jezus spojrzał we mnie z ogniem w oczach. I nagle znalazłam się razem z Nim na Krzyżu. Jezus wisiał. Cierpiący był bardzo!!! Oczy miał przymknięte…
” Ziiimmno…”-wyszeptał bezgłośnie prawie.
Objęłam delikatnie obolałe i cierpiące Ciało… Delikatnie, żeby nie sprawić Jezusowi jeszcze większego bólu… I zaczęłam całować… Całowałać umęczonego Jezusa… Myślalam, że chociaż Go troszkę pocałunkami ogrzeję… Całowałam delikatnie, ostrożnie… A jednocześnie z ogniem, całą sobą… Całowałam i całowałam. Ze czcią i namaszczeniem wielkim. Z miłością i uwielbieniem. I nabożeństwem… Całowałam, całowałam… Całowałam do utraty sił…
I znów byłam w objęciach Jezusa. A On patrzył we mnie płonący cały miłością i poruszony niezmiernie.
„Ulżyłaś Mi bardzo, Moniko, i bardzo ogrzałaś!” – wyszeptał Jezus z ogniem.
Uśmiechnęłam się do Jezusa z trudem…
„Dziękuję Ci Oblubienico Moja słodka!”
Jezus nakarmil mnie Swoim Ciałem. Zbliżył Swą twarz do mojej twarzy i mnie pocałował. Czule i słodko i gorąco bardzo…

Leave a Reply

WP2Social Auto Publish Powered By : XYZScripts.com
Scroll Up