Site Overlay

Z ROZKOSZĄ…

Staliśmy przy studni. Umiłowany moj Jezus i ja. Jezus obejmował mnie z tkliwością niesamowitą i patrzył we mnie płonący cały miłością i zachwytem… Usmiechalam się do Niego od ucha do ucha! Szczęśliwa i zakochana cała! Wyciągnęłam rękę i delikatnie zaczęłam dłonią dotykać policzek Jezusa i głaskalam go z czułością.
„Mój kochany… Mój kochany Jezu…” – szepnęłam z mocą i uwielbieniem. I pomyślałam że ON jest cały mój i cały dla mnie. I od razu jak to pomyślałam, zawstydziłam się tych myśli… Spuściłam głowę zawstydzona i onieśmielona bardzo… I gdy tak stałam ze spuszczoną głową… usłyszalam bicie dwóch serc! SERCE Jezusa i moje serce. SERCE umiłowane biło dla mnie, a moje serce biło dla Jezusa! Serca biły dla siebie nawzajem!
Jezus podsunął dłoń pod mój podbródek i delikatnie ale stanowczo podniósł moją głowę do góry. Spojrzałam Jezusowi w oczy głęboko. Jezus patrzył we mnie płonący cały miłością i zachwytem wielkim…
„Upodobałem Sobie w Tobie, Moniko! Uwielbiam Ciebie! Jestem cały Twój i cały dla Ciebie!” – wyszeptał z ogniem miłości.
Uśmiechnęłam się do Jezusa promiennie i położyłam głowę na SERCU Jego. Z oddaniem… Jezus objął mnie całą i przytulił mocno do Siebie. Zanurzał mnie w Sobie zatapial w Miłosci…
Byłam w moim Jezusie… Rozpływalam się w Nim. Leżałam w Jego objęciach, w Jego ramionach leżałam. Leżałam. A Jezus mój śliczny pochylał się nade mną. Cały… Nakarmil mnie Swoim Ciałem. A potem wyciągnął rękę i zaczął dłonią mnie dotykać. Dotykał mojego pokrzywionego, zniszczonego kręgosłupa. Dotykał i pieścił… Dotykał podrętwiałą rękę. Dotykał i pieścił… Dotykał chorych, pokurczonych jelit. Dotykał i pieścił… Dotykał. A Jego dotyk był dla mnie odpocznieniem i ukojeniem… Dotykał nie jak lekarz, ale jak Oblubieniec. Jak Pan, który bierze Swoje. Pozwalałam Mu na to z radością. Z rozkoszą…

Leave a Reply

WP2Social Auto Publish Powered By : XYZScripts.com
Scroll Up