Byłam w moim Jezusie! Zanurzona w Nim cała. W Jego objęciach tańcząca bardzo leżałam. Jezus nakarmil mnie Swoim Ciałem i tulił do SERCA Swego. Wyciągnęłam rękę i delikatnie zaczęłam dłonią dotykać policzek Jezusa i głaskalam go z czułością. Potem zaczęłam dotykać i pieścić SERCE Najdroższe…
Jezus patrzył we mnie płonący cały miłością… Poruszony cały!
„Czytałaś, Monisiu?”
Kiwnęłam głową, że tak. I patrzyłam w mojego Jezusa zawstydzona… Dziś jest uroczystości Jego Oblicza. Powinnam o tym wiedzieć. Bo kilka lat temu moja Duchowa Córeczka nazwała mnie 'Weroniką od Najśw. Oblicza Jezusa. Było to wtedy gdy wpatrywalam się w Oblicze Jezusa Miłosiernego. Wtedy to była prawda. I powinnam była wiedzieć o tej uroczystości. Nie wiedziałam… Przeczytałam w kalendarzu. Jezus patrzył we mnie z wielką Miłością. I naszła mnie myśl, że codziennie się wpatruję w mojego Jezusa. I dla mnie codziennie jest ta uroczystości.
„To prawda. Jest!” – pomyślałam. I ta myśl podniosła mnie na duchu.
„Kiedyś wpatrywalam się w Twoje Oblicze. I teraz też się wpatruję. Ale teraz też pieszczę Twe SERCE!”
I naszła mnie znowu myśl! Jak błyskawica! Pytanie, wiedziałam, że to pytanie od Niego.
„Co jest dla ciebie droższe? Moje Oblicze czy SERCE Moje?”
„Cały jesteś mi drogi! Najdroższy i najbliższy!!! Cały! I Twoje Oblicze i SERCE!!!” – szepnęłam z mocą i entuzjazmem.
Jezus patrzył we mnie uroczysty i dostojny bardzo!
„Więc od dzisiaj będziesz: 'Monisią od Mego Oblicza i SERCA’!” – wyszeptał z ogniem miłości.
„Jak pięknie!” – szepnęłam uszczęśliwiona cała.
„I prawdziwie!” – wyszeptał Jezus z cudnym uśmiechem.
„Monisia od Oblicza i SERCA Jezusowego…” – szepnęłam poruszona do głębi.
Jezus skinął głową twierdząco i cudnie się do mnie uśmiechnął!
„W tobie maleńka odbija się Moje Oblicze i bije Serce Moje!”-wyszeptał z tkliwością.
Oczy mi się zaszkliły… Patrzyłam w mojego ślicznego umiłowanego Jezusa płonąca. A Jezus patrzył we mnie głęboko…
OD OBLICZA I SERCA…
Category: (NIE) MOJE MYŚLI