„Wiesz mój Jezu kochany?! Dla mnie to też dopiero początek! Już myślałam, że to koniec! A to dopiero początek! Nie spodziewałam się, że aż tak!”
Patrzyłam w mojego Jezusa rozpromieniona uśmiechem i uszczęśliwiona niezmiernie!!!
Jezus zbliżył Swoją twarz do mojej twarzy i patrzył we mnie płonący cały… Głęboko i uroczyście bardzo!
„Mój Duchowy Syn, mój Synek jest bardzo mądry! Bardzo mądry! Zawszeh o tym wiedziałam! Ale odkrywam to codzień na nowo! To co zrobil, a raczej to czego nie zrobił zadziwiło mnie, zachwycilo! I baaardzo mi się spodobało! A zadziwiło dlatego, zwykle (żeby nie powiedzieć, zawsze) spotykam się z czymś odwrotnym. Z odwrotną reakcją, zachowaniem. I potem pojawia się litość, współczucie… A ja tak nie chcę! Nie chcę współczucia i litości, bo nie ma do tego powodu. Chcę, żeby było normalnie, zwyczajnie! I mój Syn nie wiedząc o tym, tak zrobił. Bardzo jest mądry, bo wie, że to co jest teraz ukryte, przemilczane, kiedyś może wybuchnąć ze zdwojoną siłą! Na Bożą chwałę! Madry jest mój Syn… „-szepnęłam z mocą i zachwytem.
Jezus patrzył we mnie poruszony niezmiernie…
„I ma mądrą Duchową Mamę… Ktoś inny…”
Szybko zamknęłam umiłowanemu usta słodkim pocałunkiem.
Jezus ujął moją twarz w Swe dłonie i patrzył we mnie z lubością…
Patrzyłam w oczy Jezusowi uśmiechnięta od ucha do ucha! Patrzyłam… Oczy Jezusowi błyszczały… I naszła mnie myśl, że uczestniczę w czymś wielkim, ogromnym, potężnym! Ja taka maleńka i słaba… Uczestniczę w Czymś potężnym… Co składa się z maleńkich kawałeczków, fragmentów. Jak puzzle, układanka, mozaika. I co jakiś czas dokładany jest jakiś nowy element. Nie wiem jeszcze co z tego wszystkiego wyjdzie, ale jestem przekonanana, że będzie to wielkie i piękne!
I wiem, że w tym całym wydarzeniu Jezus, Maryja i św Wincenty uśmiechają się nad nami. Nade mną, nad moim Duchowym Synem i jego braćmi. Pochylają się nad nami z czułością, uśmiechają się promiennie… I układają cudną mozaikę.
UKŁADAJĄ MOZAIKĘ…
Category: (NIE) MOJE MYŚLI