Jezus nakarmil mnie Swoim Ciałem i tulił do SERCA. Patrzył we mnie płonący cały miłością… Ognisty! Patrzyłam tylko w Niego z uwielbieniem… Patrzyłam i rozmyślałam…
„Już Ci to kiedyś mówiłam, mój Jezu! Ale powtórzę. Gdy patrzę na Krzyż, to widzę miłość! Miłość! Płomień miłości spalający się dla mnie i za mnie!!! Miłość w czystej postaci! Cierpienie oczywiście też widzę. Ale miłość przede wszystkim! Budzi we mnie zachwyt i podziw!!! I pragnę się uczyć tak kochać od Ciebie! A litość, współczucie..? Ty nie chcesz pustego współczucia. Sam upomniałeś niewiasty gdy płakały nad Tobą! Powiedziałeś, żeby nad sobą płakały i nad swoimi dziećmi. Można przyjść pod krzyż, użalić się, zapłakać nad 'biednym Jezuskiem’ i dalej żyć tak jakby Ciebie nie było. A Tobie nie chodzi o pusty płacz, ale o przemianę serca! O zmianę myślenia!”
Zamilkłam. Patrzyłam w mojego Jezusa z miłością…
„Naszła mnie pewna myśl. Porównanie. Pewnie złe i nieadekwatne…”
„To bardzo dobre porównanie! Napisz o tym, Monisiu!” – wyszeptał Jezus poruszony wielce.
„Nie bardzo chcę, żeby ludzie wiedzieli w jaki sposób maluję obrazy. Że maluję ustami. Dlaczego? Wiele lat temu byłam na plenerze. I malowalam sobie na powietrzu. Pejzażyk. I zaczęli się do mnie schodzić ludzie, otoczyli mnie w kolo. I patrzyli jak maluję. Patrzyli z bólem, współczuciem i litością… Z ust jednej osoby wyrwało się:
-Biedactwo!!!
W ogóle nie patrzyli na obraz, ale na to w jaki sposób maluję….Nie patrzyli czy obraz jest ładny czy nie. Wcale ich to nie obchodziło! Nie chciałam, żeby w ten sposób na mnie patrzyli, żeby w ten sposób mnie oceniali. Chciałam, żeby sobie poszli… Było mi bardzo smutno i przykro. Dla mnie nieważne jest to czy obraz jest namalowany ręką czy szczęką. Ale ważne, czy jest dobry czy nie. Ręka czy szczęka to tylko narzędzie. Obraz powstaje w sercu. I żeby to serce w obrazie zobaczyć, trzeba wejść głębiej. A nie zatrzymać się tylko na sposobie malowania.”
Umilkłam. A po chwili dodałam:
„Wiem, że to złe, nieadekwatne porównanie…”
„To dobre porównanie, Monisiu! Nie wolno zatrzymywać się na tym co zewnętrzne. Trzeba wejść głębiej!!”
Patrzyłam w Jezusa z ogniem. A On uśmiechał się do mnie promiennie!
PORÓWNANIE
Category: (NIE) MOJE MYŚLI