JEZUS CHCE!

No Comments

“Ułożyłam kolejne…!” – szepnęłam z mocą.
Jezus patrzył we mnie płonący cały miłością i zachwytem wielkim! A ja… czułam się zagubiona w Jego Miłości… A jednocześnie bezpieczna jak nigdy dotąd! Szczęśliwa i zakochana cała!
“Co Ty Jezu ze mną robisz?! Co Ty robisz we mnie??!”
“Chcę!” – wyszeptał Jezus z ogniem.
“Jak mnie maleństwo wywyższasz! Mnie, nic takie, aż tak wywyższasz!!!”
“Chcę!”
“Chcesz?!”
“Chcę pokazać co mogę zrobić z duszą oddaną i ufną. Jak wielkie rzeczy mogę w niej uczynić! Nawet w takim maleństwie jak ty, kochana Moja!” – Jezus był czułością samą. I dodał:
“Chcę wielkich zawstydzić!”
“Zawstydzić??! Przecież ja nie znam się na teologii! I głupio się przyznać, ale nie wiem co to jest egzegeza!”
“I bardzo dobrze!” – wyszeptał Jezus z cudnym uśmiechem.
“Dobrze??!!”
“Widzisz kochana, wiedza czasem może przeszkadzac. Może Mnie zasłonić! Otwarty umysł i ufne pragnące serce Mi wystarczą, żebym mógł działać!”
Patrzyłam w mojego Jezusa i nie wiedziałam co powiedzieć… Brak mi było słów, żeby wyrazić swoją wdzięczność… Patrzyłam więc w Jezusa z uwielbieniem i entuzjazmem… Z zachwytem i podziwem!
Milczałam długo… W końcu szepnęłam:
“Chciałabym ułożyć jeszcze jedno rozważanie, żeby mieć trzy próbki jak pani redaktor je zechce. Żebym miała co pokazać…”
“Tak, spokojnie ułożymy trzecią próbkę. I na razie wystarczy! Nie marnuj sił na próbki. Zbieraj je na później, bo będziesz ich potrzebować!”
“A! O siły to ja się nie martwię! Dasz mi! Jeśli zechcesz, żebym uklalała to mi dasz!”
“Chcę!”
“To mi dasz! Musisz!” – szepnęłam z bezczelną ufnoscia i uśmiechem od ucha do ucha!
“Mus to mus!” – wyszeptał Jezus z ogniem.
Nakarmil mnie Swoim Ciałem i uśmiechał się do mnie cudownie!

Categories: MOJE MYŚLI

Leave a Reply

WP2Social Auto Publish Powered By : XYZScripts.com
Scroll Up