POWÓD

No Comments

Jezus nakarmil mnie Swoim Ciałem. Pieściłam SERCE Najdroższe. Dotykałam głaskalam, całowałam… Szeptałam czułe słowa… W SERCU Jezusa panowała samotność niezgłębiona… Pustka i odrzucenie niezgłębione… I cierpienie niemające końca… W sercu moim panowało to samo. Samotność, pustka, odrzucenie i cierpienie… Gdyby ktoś mnie spytał o powód tego stanu, nie umiałabym odpowiedziec. Nie mogłabym konkretnie określić słowami. Może mój powód był powodem Jezusa, a może powód Jezusa był moim. Nie wiedziałam! Ale moje serce doskonale wiedziało… Tak bardzo pragnęło być przy SERCU Jezusa, że wyrwało się z mojego ciała i przytuliło się do SERCA umiłowanego…
Teraz powód samotności, pustki, odrzucenia i cierpienia był naszym wspólnym powodem. Był jedno! SERCE Najdroższe przytuliło do Siebie serce moje. Tak bardzo, że nie widziałam gdzie się zaczyna a gdzie kończy… Ginęło w SERCU Jezusa!

Categories: MOJE MYŚLI

Leave a Reply

WP2Social Auto Publish Powered By : XYZScripts.com
Scroll Up