ŻYĆ!

No Comments

Jezus nakarmil mnie Swoim Ciałem. Pochylił się cały nade mną….
“Teraz już mogę! Chcę!!! Pragnę!!!” – wyszeptał z ogniem miłości.
“Co takiego?!”
“Całować cię, Mój szkrabie!”
“A dlaczego ‘teraz’? Wcześniej nie mogłeś?!”
“Chciałem ci najpierw powiedzieć, to co powiedziałem!”
I mój słodki, umiłowany Jezus zaczął mnie całować! Całować.. Całował całym Sobą! Z Miłością, ogniem! Płonący cały! Całował głęboko, gorliwie! Zapamiętale! Jednocześnie delikatnie niezwykle… Jak Oblubieniec całuje Swą Oblubienice!
“Całuję cię całą, Moja słodka! Całuję cię całą! Wraz z twymi wadami i słabościami! Całuję cię calą!  – szeptał Jezus z ogniem.
“Tęskniłam za Twymi pocałunkami! Tęskniłam! Pragnęłam! Niedawno mnie calowaleś, a czekałam na nie jakby wieczność całą!” – szepnęło moje serce poruszone miłością i pocałunkami Jezusa.
“Wieczność całą pragnę cię całować! Całą wieczność!”
“Całą wieczność?! Nie będzie Ci nudno?!”
“Całować cię?! Nudno?!! Skąd!!!”
Jezus całował… Słodko… Ogniście… Z tkliwością… I coraz bardziej mnie w Sobie zanurzał! Zatapial w Miłosci…
A moje serce szeptało:
“Wiesz mój kochany… Doświadczam tego od początku, ale szczególnie ostatnio! Wielu widzi w Tobie tylko surowego Sędziego, który tylko patrzy, żeby oskarżyć! A Ty jesteś Obrońcą! Bronisz mnie! Bronisz przed mną samą! Ja się oskarżam, a Ty mnie bronisz! Usprawiedliwiasz mnie!”
“Po to zmartwychwstałem! Zmartwychwstałem, aby cię usprawiedliwić, jedyna Moja! Jesteś zbawiona przez Moją Mękę i śmierć Moją! A usprawiedliwiona przez Zmartwychwstanie Moje!” – wyszeptał Jezus z ogniem.
Ciągle mnie całował! Obsypywał pocałunkami! Jak deszczem! Byłam cała zanurzona w Jezusie! Wolna i szczęśliwa!
I pomyślałam, że teraz już nic nie muszę! Tylko żyć! Jak najpełniej! Jak najpiękniej! Żyć! Dla Jezusa!

Categories: MOJE MYŚLI

Leave a Reply

WP2Social Auto Publish Powered By : XYZScripts.com
Scroll Up