UCZĘ SIĘ I DĄŻĘ!

No Comments

Byłam w SERCU Najdroższym. Mój umiłowany Jezus trzymał mnie w objęciach i patrzył we mnie płonący cały miłością i zachwytem wielkim. Leżałam w Jego ramionach obolała bardzo i bardzo zmęczona. Tańcząca bardzo leżałam! Uśmiechałam się do Jezusa promiennie i rozmyślałam… Rozmyślałam o moich Duchowych Dzieciach…. O tym jak są kochane i dobre i że zawsze mogę na nie liczyć….
“Bardzo dobrze wychowujesz swoje Dzieci, Monisiu!” – wyszeptał Jezus z ogniem.
“Nawzajem się wychowujemy! One mnie, a ja Je!”
“Bardzo dobrze Je wychowujesz! Nie powiem, że idealnie, że doskonale bo od razu zaprzeczysz. Więc mówię, że baaaaaardzo dobrze!”
“Staram się… jakoś….”
Uśmiechnęłam się do Jezusa od ucha do ucha!
“A Ideał jest tu! Od Niego się uczę i do Niego dążę!”-zaśmiałam się wesoło i dałam Jezusowi pstryczka w nos.
Jezus zaśmiał się cudnie! Perliscie i głośno! Nakarmil mnie Swoim Ciałem i tulił do Siebie z tkliwością…

Categories: MOJE MYŚLI

Leave a Reply

WP2Social Auto Publish Powered By : XYZScripts.com
Scroll Up