Tańczylismy bardzo! Mój Jezus i ja! Tańczylismy w intymności i bliskości… W SERCU Najdroższym! Tańczylismy, a nasze serca rozmawiały:
„Jak mi dobrze TU u Ciebie, Jezu kochany! Jak w domu… a nawet o wiele lepiej! Nie potrafię wyrazić… W każdym razie nie wyobrażam sobie, żebym mogła żyć gdzieś indziej… Nie wyobrażam sobie życia poza Tobą! Tylko w Tobie, mój Jezu!”
„A wiesz dlaczego? Wiesz dlaczego tak jest, Moja Monisiu?”
„Dlaczego? Powiedz mi,, proszę!”
„Zamieszkałaś we Mnie! W SERCU Moim! W Miłosci! Zakorzeniłaś się! Zapuściłaś korzenie! W Miłości Mojej! Czerpiesz ze Mnie soki… I kwitniesz! Rozkwitasz coraz bardziej i bardziej! We Mnie znalazłaś coś więcej niż schronienie! Dom swój znalazłaś!”
„A gdzie indziej miałam zamieszkać?!”
„Dałem Ci wolną wolę! Mogłaś wybrać gdzie chcesz zamieszkać!”
„Tylko w Tobie, mój Jezu!”
Uśmiechnęłam się do Jezusa od ucha do ucha! A moje serce szepnęło jeszcze:
„Dla mnie to oczywista oczywistość!”
„Dlatego jest ci TU jak w domu!”
Jezus obejmował mnie z tkliwością niesamowitą i w tańcu prowadził…
ZAMIESZKAŁAM W MIŁOŚCI!
Category: (NIE) MOJE MYŚLI