W OTCHŁANI ZDRADY

No Comments

Jezus nakarmil mnie Swoim Ciałem. Siedziałam u Niego na kolankach i patrzyłam Mu w oczy z miłością i oddaniem. Dotykałam dłonią policzek ślicznego mojego Jezusa i głaskalam go z czułością.
“Mój kochany… mój maleńki… mój słodki…”- szeptałam z czułością.
“Jakaś ty piękna! I przeźroczysta!” – wyszeptał Jezus z ogniem miłości.
“Przeźroczysta?!” – aż podskoczyłam z radości. Zawsze pragnęłam być przeźroczysta! Niewidzialna! Żeby nie było widać mnie tylko JEGO! Zawsze pragnęłam!
Głaskalam policzek Jezusa zakochana cała!
“Mój kochany… mój maleńki… mój słodki…”- szeptałam z czułością.
Jezus patrzył we mnie poruszony cały… Jakoś dziwnie patrzył.
“Jak dobrze, że cię TU przyprowadziłem, maleńka Moja! Jak dobrze…”
Jezus urwał na chwilę. Potem zapytał:
“A wiesz gdzie jestesmy?”
“Nie. I nie interesuje mnie to!”
“Nie interesuje cię?!” – umiłowany wydawał się być zaskoczony niezmiernie.
“Nie interesuje mnie w tym sensie, że jeśli nie chcesz, możesz mi nie mówić. Wszędzie za Tobą pójdę. Do piekła, do nieba. Jak w dym! Byle z Tobą!”
Jezus patrzył we mnie rozczulony i rozbrojony.
“Jesteśmy w Otchłani zdrady, najmilsza!” – wyszeptał bezgłośnie prawie.
“W Otchłani zdrady??!!!”
“Tu Judasz Mnie pocałował pocałunkiem zdradliwym… Jego pocałunek bolał niezmiernie. Palił. Piekł jak żarzące się węgle. Ranił jak nóż, jak sztylet. Jak strzał!”
“Mój kochany!!!” – szepnęłam z bólem.
Zaczęłam delikatnie całować policzki Jezusa… Delikatnie, ostrożnie, z czułością. A jednocześnie całą sobą. Całowałam…
“Jak dobrze, że cię tu przyprowadziłem! Jakże inne są twoje pocałunki od pocałunku Judasza! Jakże inne…”
“Najmilszy… ale moja miłość to nie tylko pocalunki…”
“Wiem! To czułość, wspoczucie, ufność… I oddanie życia za swego maleńkiego!”
“Tak! Skąd wiedziałeś?!” – spytałam z uśmiechem.
Jezus uśmiechnął się do mnie cudownie! Promiennie!
“Ty sprawiłaś, że nawet w Otchłani zdrady mogę się uśmiechnąć! Jak dobrze, że cię tu przyprowadziłem!”
Głaskalam policzek Jezusa i głaskalam… A umiłowany moj Jezus patrzył we mnie jak w obrazek. I uśmiechał się do mnie promiennie!

Categories: MOJE MYŚLI

Leave a Reply

WP2Social Auto Publish Powered By : XYZScripts.com
Scroll Up