MIODEK MIŁOŚCI

No Comments

Byliśmy w SERCU Najdroższym. Mój umiłowany Jezus i ja! Siedziałam u Niego na kolankach i patrzyłam Mu w oczy z zachwytem. Śliczny mój nakarmil mnie Swoim Ciałem i uśmiechał się do mnie cudownie! Promiennie! Z lubością…
“Teraz będę pisać rozważanie o SERCU Twoim i o prostaczku! Tylko muszę jeszcze poczytać czytania. Czytałam już kilka razy, ale jeszcze nie ‘usiadly’ we mnie. Muszą we mnie usiąść. Jak ja siedzę u Ciebie na kolankach! – uśmiechnęłam się do Jezusa od ucha do ucha – muszą usiąść, osiąść w sercu. Muszę je przetrawić, przemielić. I dopiero wtedy pisać.”
“Mój ty maleńki Pracusiu! Jak bardzo się starasz, krzątasz się wokół Mnie i Moich spraw! Zabiegasz o nie! Ma rację twój duchowy Syn nazywając cię Pszczółką!” – wyszeptał Jezus z ogniem miłości i promiennym uśmiechem.
“A może jestem maleńką mrówką robotnicą? Choć pszczoła 🐝 brzmi ładnie!” – zaśmiałam się wesoło. I dodałam:
“Pszczółka robi pyszny, słodki miodek!”
“Miodek miłości na Moje SERCE!”
Jezus patrzył we mnie głęboko. Ogniście!
“Czytałam o NIM! Baaaaaardzo spodobało mi się stwierdzenie, że TY jesteś objawionym Sercem Boga! ‘Jezus – objawione SERCE Boga!’ Piękne… Może użyję tego w rozważaniu!”
Jezus patrzył we mnie z czułością i zachwytem…
“Moja śliczna maleńka Pszczółka! Robi pyszny, słodki miodek miłości na Moje Serce…”
Patrzyliśmy w siebie nawzajem… Z lubością.

Categories: MOJE MYŚLI

Leave a Reply

WP2Social Auto Publish Powered By : XYZScripts.com
Scroll Up