JEZU, UFAM TOBIE!!!

ZAMIENIA

Byłam w Głębinach SERCA Najdroższego. Leżałam na puszystym, mięciutkim i wygodnym posłaniu. Jezus mój śliczny patrzył we mnie głęboko… Ja patrzyłam w Niego smutna, zawiedziona sobą…
“Pokazałeś mi moją nędzę i biedę. Moją nicość. Pokazałeś, że nie mogę na sobie polegać, że nie mogę na siebie liczyć. Jedynie mogę liczyć na Ciebie i na Tobie polegać. Jestem jak stęchły, popękany, pusty dzban…” – szepnęłam z goryczą.
A Jezus patrzył we mnie z czułością niezwykłą…
“A ty myślisz, Monisiu, że jakie były stągwie na weselu w Kanię? Podobne. A ja mętną wodę zamieniłem w wyborne wino!”
“I mnie też tak możesz?!”
“Jasne!”
“To zamień, proszę!”
“Zamieniam!”
Patrzyłam w mojego Jezusa z wdzięcznością. A On nakarmil mnie Swoim Ciałem i patrzył we mnie ogniście…

Leave a Reply

WP2Social Auto Publish Powered By : XYZScripts.com