Przedwczoraj i wczoraj miałam ciężkie przeżycia dotyczące mojego zdrowia. I jestem zmęczona. Muszę odpocząć. Jak mój umiłowany Jezus pozwoli, 18 lipca jadę z rodziną nad morze. W tym czasie nie będzie notek. Wytrzymacie jakoś 😉
Cały czas jestem w Głębinach SERCA Jezusa. Zanurzona w Nim cała. W Jego objęciach leżę jak niemowlę w objęciach mamy. Mój śliczny pochyla się nade mną z tkliwością i patrzy we mnie z czułością… Rozczulony cały.. Głaska mój policzek i szepcze:
“Jestem z tobą, maleńka Moja.. Jestem.”
Patrzę Mu w oczy z zachwytem. Uśmiecham się do Jezusa od ucha do ucha. Promiennie.
Trwamy zjednoczeni w Miłości…

Leave a Reply